rab bożyj rab bożyj
467
BLOG

Polityczna nekrofilia. Dla kompanii dał się Cygan powiesić.

rab bożyj rab bożyj Polityka Obserwuj notkę 8

     No i stało się. Idziemy własnym kosztem ratować strefę Euro. Niemcy i Francja już "otwarły" się na supliki państw, które wprawdzie wpólnej "waluty" NIE UŻYWAJĄ, ALE CHCĄ ( TAK, PAKT STABILIZACYJNY NIE JEST OBOWIĄZKOWY!) ponosić koszty jej ratowania. "Najpierw dobrobyt, a potem demokracja", śpiewał Kazik Staszewski, ale on się wygłupiał.

     Czy nasz Pacza Kuti* Manko Inka się wygłupia? Nie. On się wygłupić nie może. On tylko do tego stopnia zakochał się w projekcie wspólnej waluty, że postępuje jak hinduska wdowa, wchodząca dobrowolnie na stos, na którym płonie trup jej ukochanego. Tyle, że wdowa wchodziła tam sama, nie wpędzając na stos przemocą służby, ani przypadkowo napotkanych przechodniów. Gdyby nasz kacyk** był prawowiernym izraelitą, musiałby udać się ze swoim pomysłem poza obóz, wyposażony w łopatkę, a pozbywszy się pomysłu (do uprzednio wykopanego dołka), natychmiast starannie go zasypać, aby, jak mówi Tora "nie zanieczyszczać ziemi". Na szczęście nie jest i może tym wielkim pomysłem obdzielić całą wspólnotę etniczną, jaką zarządza.

     Na jeszcze większe szczęście, mamy redaktorów, którzy przedstawią całą sprawę jako sukces. Zyskamy wpływ na strefę euro, uczestnicząc w zarządzaniu strefą euro! Bez prawa głosu. Przypomina to słynny dowcip (Panie wybaczą, a ewentualnych nieletnich proszę o przerwanie lektury w tym miejscu); jaką rolę pełnią jądra w czasie płciowego stosunku. Nie wchodzą, ale biorą udział. Tyle, że, rozwijając to anatomiczne (ale jak najbardziej na miejscu) porównanie, możemy być pewni, że nam się zrobi ciasno. I oby nas całkiem nie ... wciągnęło.

     Oczywiście, "najstarsza Europa" przyjęła "polski" plan jako rozwiązanie awaryjne. Jeśli Grecy, Hiszpanie i inni południowcy przypomną sobie, po co im ta kupa sprzętu i ci wszyscy poborowi, polisa ubezpieczeniowa jest pod ręką. Wystarczy sięgnąć za rzeczkę.

     Czytam, oglądam, słucham, i przypomina mi się inna władza. Ta, co wysłała 1 maja 1986 roku dzieci szkolne na pochód pierwszomajowy, żeby potem, w trosce o ich zdrowie, poić je płynem Lugola.

 

P.S. Cały czas zastanawiam się nad Smoleńskiem. Kto mógł czerpać korzyści, a kto tylko wziął na siebie odium.

 

* termin inkaski, "odwrócenie świata" lub "świat na opak". Określano nim władców - reformatorów i gwałtowne klęski żywiołowe, np. trzęsienia ziemi, lub powodzie.

** tytuł władców indiańskich, wywodzący się z języka plemion karaibskich.

    

rab bożyj
O mnie rab bożyj

Niepiśmienny. Pochwytałem koncepta od księdza Bohomolca i tym baki świecę Large Visitor Globe Dobra, teraz Was widzę. Całą dwudziestkę :). Kierownik stołówki poleca: Dziewczyny bez zęba na przedzie. Podgaje; Polnische Wirtschaft. Wzorce osobowe na trudne czasy; Spelunka. Poziom przekazu, a skuteczność wobec targetu; Wojny owadów, wojny ludzi. I maja na Ziemiach odzyskanych; Analiza. Poliytkal fikszyn bliskiego zasięgu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka