Ze smutkiem obserwuję zdziczenie naszych publicznych obyczajów. Obserwuję i myślę, jak daleko odeszliśmy od naszych szlachetnych, łacińskich korzeni.
Przecież nie wystarczy powstrzymać się od założenia koszulki z napisem Nie płakałem po..., żeby uznac się za, osobę kulturalną, nie zagrożoną modnym barbarzyństwem.
Drodzy państwo, apeluję, powstrzymajmy się od brutalnych, jednoznacznych ocen, czy zgoła - wypominania błędów, nawet jeśli będzie to dla nas oznaczać kilka dni ścisłej autocenzury.
Niech znikną z naszych wypowiedzi określenia takie jak Stowarzyszenie PAX, sprawa biskupa Kaczmarka, Komisja Ekspertów Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego. Powstrzymajmy się od powtarzania: Okrągły Stół, Gruba Kreska, Plan Balcerowicza, Krzyżowa, czy Unia Wolności. Nie ma sensu powtarzać, kto, kiedy i którego prezydenta został doradcą.
Jeśli nie możemy inaczej - milczmy.


Komentarze
Pokaż komentarze (22)