racjonalizator racjonalizator
46
BLOG

Etyka Profesorki etyki

racjonalizator racjonalizator Polityka Obserwuj notkę 0

 

W salonie znowu zawrzało.

Po "wielkim szoku" spowodowanym zatrzymaniem Romana Polańskiego, nadszedł czas na sprawy "genderowe" wywołane przez Profesorkę Magdalenę Środę, która na wp.pl postanowiła usmażyć dra Janusza Kochanowskiego, Rzecznika Praw Obywatelskich.

Właściwie wystarczy zacytowac jej felietonowego wstępniaka, by zauważyć jakie pokłady hipokryzji nosi w sobie ta kobieta:

 

"Zapewne mało kto o tym wie, ale rzecznik praw obywatelskich, ukrywający się pod męskim pseudonimem "Janusz Kochanowski", jest nie tylko uroczym gejem (co widać po specyficznej artykulacji - proszę w szczególności zwrócić uwagę na typowe gejowskie "ę" - i uwodzicielskich ruchach ciała), ale również - radykalną feministką, która w męskim przebraniu zyskała przychylność PiS-u i została - podstępnie - bardzo ważną figurą w męskim establishmencie."

Oto obrończyni mniejszości seksualnych chce "dowcipnie" dopiec Kochanowskiemu twierdząc, że jest gejem - tak jakby bycie homoseksualistą miało być poniżające.

O ile za te słowa dr Kochanowski z pewnością nie będzie się procesował, bo sąd musiałby uznać, że publiczne nazywanie kogoś gejem może naruszyć jego cześć  (ergo bycie gejem jest poniżające). O tyle za to co dalej napisała sfrustrowana Profesorka, Janusz Kochanowski ma duże szanse na sukces:

"Aż wreszcie pojawił się On! Nieco sfrustrowany prawnik - "dyplomata", o nieokreślonej tożsamości płciowej za to ważny specjalista od kodeksu drogowego i niezapomniany konsul, który dał się poznać jako niezłomny wojownik przerzucenia kosztów wykształcenia swojego dziecka za granicą na barki polskich podatników."

i dalej:

"W partii PiS dr Kochanowski miał więc aż nadto atutów: nieokreślona tożsamość seksualna,brak kompetencji rekompensowany żarliwą obroną barbarzyństwa, prywatna hucpa i duża ignorancja prawna."

I mam nadzieję, że Rzecznik Praw Obywatelski będzie rzecznikiem również swoich praw, żeby specjalistak od etyki nie pokusiła się o takie podejście do innych osób.

Najbardziej żałosne w tym wszystkim jest to,  że Profesorka po raz kolejny zarzuca Kochanowskiemu brak kompetencji w sprawach feministycznych tak jakby feminizm należał do zakresu nauk formalnych czy przyrodniczych gdzie wszystko da się obiektywnie udowodnić za pomocą dowodu logicznego, matematycznego czy doświadczalnego. Feminizm to kwestia poglądu politycznego a nie kompetencji.

Mieszając naukę z polityką Profesorka sama pokazuje jak jest "kompetentna" w sprawach nauki i jakie żenujące chwyty stosuje by z pozycji Profesorki filozofii wciskać kity prostemu ludowi.

 Jestem ciekaw czy red. Żakowski wciągnie swoją koleżankę z wyborczej na listę autorek chamskich i zakazanych

PS. Post został przeredagowany jako wypełnienie deklaracji złożonej "Salonowi". Po ogłoszeniu przeprosin przez dra Kochanowskiego, Profesorka wywaliła z tutułu "geja", a ja w mojej dobroci poszedłem jeszcze dalej i zmieniłem nie tylko tytuł, ale także wywaliłem dwa słowa z tesktu - do czego umowa z salonem mnie już nie zobowiązywała.

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka