Okazalo się, że wieczorem pijana matka najpierw dziecko ugryzła, a następnie wyrzuciła z mieszkania z poleceniem szukania ojca. Podczas interwencji policji w mieszkaniu było jeszcze 4-letnie rodzeństwo dziewczynki, zaś matka miała 2,6 promila alkoholu. Samodzielnie znalazł się też ojciec, który gdy wrócił do mieszkania miał o połowę mniej alkoholu we krwi niż kobieta.
Możliwość komentowania portale wyłączają zwykle w przypadku poważnych katastrof. Tym razem chroniono pijaków. A w ogóle wolno mówić "pijak"? Oczywiście; alkoholizm to co prawda choroba, lecz pijaństwo to patologiczne zjawisko społeczne i właściwie tylko tyle wiemy o rodzicach tych dzieci: są pijakami, co trzeba jasno nazwać. Mocne słowo czasem ma działanie skutecznie otrzeźwiające. Bywa, że nawet potrafi zmotywować do leczenia, jeśli mimo wszystko krytyka jest równocześnie konstruktywna i zarazem otwiera furtkę szansy, pokazując możliwe drogi do opanowania nałogu.
O przeciwdziałaniu przemocy wobec dzieci i dorosłych (bez względu na płeć) posłuchasz również na kanałach You Tube: @Rafał Osiński - psychoedukacja oraz @Rafał Osiński - Człowiekiem być.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)