0 obserwujących
11 notek
17k odsłon
994 odsłony

"Czarny mercedes", który bezbarwnym trabantem się stał

niezalezna.pl
niezalezna.pl
Wykop Skomentuj5

Dawno już nie spożyłem dobrego polskiego kryminału. Takiego, który od początku do końca smakuje, trzyma widza w napięciu i niepewności, który zaskoczy swym smakiem. „Czarny mercedes” upichcony jest w starym, klasycznym stylu, osadzony w mrocznych czasach II Wojny Światowej i okraszony znakomitymi aktorami. Film znalazł się w konkursie głównym tegorocznego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Ten obraz zostanie zapamiętany na długo reżyserowi i, zarazem, autorowi scenariusza — Januszowi Majewskiemu... ale nie z powodów, jakich by sobie życzył. Dawno już nie smakowałem dobrego polskiego kryminału... i zdaje się, że będę musiał jeszcze trochę poczekać.

Dobra obsada, perfekcyjna scenografia i godna podziwu dbałość o kostiumy, to przyprawy, które są ważne, ale nie gwarantują sukcesu. Jeśli dołożymy do tego pyszne zdjęcia Arkadiusza Tomiaka, to potrawa zaczyna wyglądać dobrze, jednak w smaku nadal jest mdła, mało wyrazista. Bo problem tkwi w kucharzu, a, chcąc być precyzyjnym, w jego przepisie na serwowane danie. Film był dla mnie bez smaku, niestrawny i trochę mi się po nim odbijało. To wszystko ledwo trzymało się gara, a wolty akcji wynikały z... No właśnie? Z czego? Bo na pewno nie z przebiegu opowiadanej historii. W jednym obraz jest konsekwentny — w braku logiki. I jeszcze rola Bogusława Lindy... Cześć Boguś! Chcesz u mnie zagrać? To chodź, coś się dopisze... Jedyna kreacja, która jest krwista, z charakterem i odciskająca się w pamięci, to trzecioplanowa rola Andrzeja Seweryna. 

Jest długo, jest nudno, i... ogólnie jest „Kononowicz". Każdy odcinek „Ojca Mateusza" niesie ze sobą więcej tajemnic, emocji i niedopowiedzeń. Jest zdecydowanie bardziej wciągający. Może nazbyt się czepiam, ale właśnie tak to widzę. Zaczyna się, mniej więcej, w środkowym etapie filmu taki wątek, w którym Artur Żmijewski tłumaczy Andrzejowi Zielińskiemu „jak to naprawdę było". Scena w filmie absolutnie potrzebna, rzekłbym nawet — niezbędna, bo jak się człowiekowi w trakcie przyśnie — co dziwnym nie będzie — to, ocknąwszy się, będzie miał jak znalazł. Reasumując — miał być czarny mercedes, a jest bezbarwny trabant. Tylko widzów żal.

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura