Tragedia nie do opisania
Choć Prezydent nie był z mojej bajki
Jakoś nikt nie zwrócił uwagi na skojarzenia z moim ulubionym Jacekiem Kaczmarskim
Od wczoraj słucham tylko płyty "Muzeum" z 1981r
Zwracam szczególnie uwagę na utwór nr 3"Stańczyk:"
"właśniem przeczytał o stracie Smoleńska
Ale gdzie Smoleńsk gdzie Kraków?"
Cały weekend to nuciłem
Choć tak naprawdę cała płyta pasuje
Nie będę wracał do Utworu Katyń bo to zbyt oczywiste
Co ciekawe - mój przyjaciel Siergiej wczoraj wieczorem zadzwonił i bardzo był załamany -opisywałem go w poprzedniej notce - był bardzo wstrząśnięty wczorajszą tragedią
Straszne
ale trzeba żyć dalej
dzieje się historia
tak mówiłem Szymkowi (najstarszemu synowi)


Komentarze
Pokaż komentarze