Przy okazji śmierci prof. Religi w rozmowie ze znajomymi padło pytanie: kto z żywych Polaków zostaje jako autorytet w Polsce (moralny ale nie tylko)??
Po pewnym zastanowieniu przyszedł mi do głowy Balcerowicz, Mazowiecki i potem....nie do końca przekonany... Wałesa, Owsiak, Batroszewski
Dziwisz nie, bo świeci światłem odbitym, autorytet Michnika raczej pobladł, może za jakis czas to będą LKaczynski, bp. Nycz (lub inny młody biskup- kto wie?)
Odeszli Geremek, Religa
Smutne to rozmyślania..
Żona dodała Szymborską...
Jako sympatyk PO - może kiedyś Tusk...Gowin...
Czekam na propozycje...
Erazm


Komentarze
Pokaż komentarze (2)