Nie słabnie troska mass-mediów o kondycję i spójność partii Jarosława Kaczyńskiego jak i dywagacje na temat szans wyborczych rozłamowego stowarzyszenia Joanny Kluzik-Rostkowskiej, PJN. Pomimo iż natężenie owej empatii jest niezmiennie na wysokiem poziomie, dostrzec możemy zmiany rozłożenia akcentów.
W pierwszej fazie, jeszcze przed przemeblowaniami jakie urządził prezes PiS, mieliśmy do czynienia z bezwarunkowym wsparciem rozłamowców, rozważaniami, jakie cieżkie roztetki muszą „ci ludzie” przeżywać pod butem psychopatycznego Kaczyńskiego i temu podobne. Apogeum cmokania miało miejsce w tygodniu poprzedzającym niedzielę wyborczą. Można smiało powiedzieć, iż było to główny - jeśli nie jedyny - motyw kampanii... samorządowej.
W miedzyczasie dosłyszeć mogliśmy głosy wzywające do opamiętania: PJN oczywiście jest wspaniałe, ale przecież to własnie „Joasia” szefowała sztabowi Jarosława Kaczyńskiego w czasie kampanii prezydenckiej, podczas której tenże wprowadził cały naród w błąd, oszukał Polaków, okłamał i w ogóle. Skoro „Joasia” przykładała do tego wielkiego oszustwa rękę to nie można dziś w nieskończoność jej nadymać, póki nie złoży odpowiednich deklaracji.
Następnie wykrystalizował się klub parlamentarny PJN , padły otwarte deklaracje o starcie w wyborach parlamentarnych w 2011, można więc było przejść do konkretów. Mam na myśli warunki brzegowe jakie musi spełnić PJN, aby zabiegać może nie o entuzjam, ale o przychylność układu (tego, który nie istnieje). Ustalenie owych warunków brzegowych mogło zapaść na ostatnim posiedzieniu RBN, na które to posiedzienie prezydent Komorowski zaprosił same wybitności z gen.Wojciechem Jaruzelskim na czele. Wnioskuję tak, ponieważ uczestnicy tego spotkania w sprawie PJN wypowiadają się nadzwyczaj zgodnie, Oto Aleksander „Alek” Kwaśniewski w tygodniku Polska The Times tak rzecze w kwestii przyszłości PJN:
To może się udać.Proszę pamiętać, że te panie tworzyły i były szefami kampanii wyborczej. A kampania prezydencka w sposób nieuchronny daje kontakt z 42 okręgami wyborczymi. Program właściwie mają: to program centroprawicowy. Jednak wielkim minusem tego ugrupowania jest wiarygodność, bo wszyscy ci ludzie brali udział w IV RP i żyrowali najbardziej szalone pomysły Kaczyńskiego. Jeszcze gorsze jest to, że brali udział w najbardziej farbowanej kampanii prezydenckiej.
A więc może się udać, ale... Ale PJN musi się wpierw wyrzec ideału IVRP i „szalonych pomysłów Kaczyńskiego”. Czymże zaś był projekt IVRP zanim go medialnie i politycznie zgnojono, wyśmiano i sprowadzono do absurdu z którym nikt z głównego nurtu nawet nie podejmuje dziś polemiki? Ano była IVRP projektem stworzenia prawdziwie wolnej Polski, wolnej od uścisku tajnych służb, wolnej od korupcji, od resztek komunizmu, wolnej od niemocy i kompleksu. Pozostaje kwestią otwartą, jak Jarosław Kaczyński zabrał się do realizacji owej idei i czy realizował ją szczerze, nie zmienia to jednak założeń projektu. I tego właśnie wyrzec ma sie Kluzik-Rostkowska, jeśli chce liczyć na dalsze poparcie towarzystwa. Może sobie bajać o polityce społecznej, nawet czasem bąknąć o długu publicznym, ale jeśli przyszłyby jej do głowy jakieś psoty przy powiedzmy korupcyjnych zagrożeniach re-planowanej reformy służby zdrowia, wtedy mogłoby się okazać, że grzechy kampanii prezydenckiej są nie do odkupienia.
W tym samym tonie w radiu RMF FM wypowiadał się Lech „Bolek” Wałęsa:
Pierwszy ruch mi się podoba, że coś się zaczyna dziać porządkującego. Natomiast wszystko dalej nie. Gdybym tak bliżej się przyjrzał, jakie niebezpieczeństwo stworzyli, gdyby pozwolili Kaczyńskiemu wygrać wybory, wie pan, to byśmy się urządzili, z tym charakterem, z tą filozofią, a więc mogli być sprawcami wielkich nieszczęść, i dlatego trzeba na nich bardzo uważać.
Widać więc pod jakim warunkiem „Joasia” może liczyć na przychylność armii Bolków i Alków. Jeśli zdecyduje się na rolę politycznej wydmuszki, skoncentruje się na wyciąganiu posłów z PiS to OK, będzie Olejnik cmokała a Żakowski słodko dziamdział. W przeciwnym razie entuzjazm naszej wspaniałej elicie oppiniotwórczej może opaść a błędy przeszłości rozłamowców zaczną ją boleć siłą zdwojoną.


Komentarze
Pokaż komentarze