Do POLITYKI nr 49 GDDKiA załączyła "Dodatek informacyjno-edukacyjny", w którym Paweł Kurek przepisuje dane statystyczne i dorabia do nich politpoprawne blablabla o bezpieczeństwie na drogach.
Dowiadujemy się, iż według Światowej Organizacji Zdrowia wypadki komunikacyjne należy już traktować jak chorobę cywilizacyjną. (...) Prognozy ekspertów są jeszcze bardziej niepokojące. W ciągu najbliższych 10 lat liczba śmiertelnych ofiar ruchu drogowego na świecie przekroczy proadopodobnie dwa miliony osób, a wypadki dorgowe przesuną się na trzecią pozycję wsród największych zagrożeń zdrowia i życia, tuż po chorobach serca i nerwicach.
W zgodzie i harmonii z powyższą oceną naturalnych konsekwencji ruchu samochodowego na świecie, GDDPiA układa plany na przyszłość co Paweł Kurek z triumfem ogłasza w dalszej częsci "Dodatku": w Polsce program Bezpieczeństwa GAMBIT 2005 zakłada zmniejszenie liczby ofiar śmiertelnych o ponad połowę do 2013 roku. Plany GDDKiA są jeszcze ambitniejsze - w ciągu najbliższych trzech lat liczba ofiar śmiertelnych na drogach krajowych ma zmniejszyć się o 75%.
Dlaczego ambicja GDDKiA nie sięga 100%, tego Paweł Kurek nie podaje niestety. Domyślam się nawet jak Dyrekcja Dróg zamierza sprostać tym "ambitnym planom", jeśli z góry nie zakłada olewki tej marketingowej propagandy. Otóż przekwalifikuje się "drogi krajowe" na jakąś inną kategorię, uargumentuje zmianę - jak zwykle - dostosowaniem do przepisów UE i niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wypadki na "drogach krajowych" przestaną istnieć.
Nie ma co się dziwić propagandyście GDDKiA, skoro premier Donald Tuskl, min.min. Boni i Rostowski stosują tę samą metodę działania walcząc z długiem publicznym poprzez zmianę zapisów księgowych. Patrz plany względem OFE.
Istotą "Dodatku" jest jednak smaczek, za który... no nie wiem, do Strasburga chyba trzeba będzie podać Dyrekcję Dróg, jeśli nie całe Ministerstwo Infrastruktury a może i samego Donalda Tuska: ze statystyk wynika, że wsród ofiar wypadków przeważają osoby w przedziale wiekowym 18-60 lat, a zdecydowana większość z nich to mężczyźni. Tracimy więcnajbardziej efektywnych zawodowo członków naszej populacji.
Pytam się, gdzie jest Kinga Dunin, prof.Środa, fundacja eFKa, Centrum Praw Kobiet? Gdzie pochowaliście się w obliczu płciowego rasizmu Pawła Kurka z GDDKiA?!? I to wyrażenie "członków". Po prostu szowinistyczne, paternalistyczne, katolickie, zaściankowe świństwo!
Na tym przykładzie widać, że hipokryzja rządu Donalda Tuska i klubu Platformy Obywatelskiej nie zna granic. Mamiąc kobiety 30% miejsc na listach wyborczych, obnosząć się z tym projektem niczym Kid Rock z Pamelą Anderson, jednocześnie toleruje w jednostce organizacyjnej podległego mu ministerstwa praktyki przypominające eugenikę III Rzeszy bądź "nieludzkie" traktowanie wielorybów przez japońskich rybaków. O "ludzkie" traktowanie tych ostatnich walczy Greanpeace, a kto walczy o prawa kobiet do równego traktowania w kolizjach drogowych?
Dodatkowym policzkiem dla kobiet jest ogłoszenie tego bluźnierstwa na łamach tygodnika POLITYKA. Mógł się przecież ukazać "Dodatek" w Gościu Niedzielnym. Byłby z tego jakiś pożytek, a tak? ech....


Komentarze
Pokaż komentarze