RagingLou RagingLou
222
BLOG

Miłość w odmętach propagandowego banału

RagingLou RagingLou Polityka Obserwuj notkę 0

O miłości będzie, o Eli - odtrąconej przez psychopatycznego Jarosława biedaczce.

Wcześniej, kiedy robiła się na młódkę, wyglądała momentami całkiem nieźle. Teraz jakoś nie bierze mnie, może przez PJN.

Odtrącona Ela wciąż kocha. Prawidłowo. Czemu miałaby przestać, z powodu nieczułości? Od kiedy to kobiety przestają kochać z tego powodu? Raczej odwrotnie: mogą przestać, kiedy będzie się za "dobrym".

Wnioskuję, że wciąż kocha z tego co mówi a mówić ma okazję często zwłaszcza u Stokrotki, która - mam wrażenie - solidarność jajników w niedoli stara się okazywać i na antenie RadiaZET często przytula rozkochaną, odtrąconą Elę. Nie będziemy się tutaj rozwodzić nad obłudą tego mechanizmu, starczy stwierdzić, że coś takiego jak solidarność jajników w niedoli nie istnieje, chyba że jako aberracja.

Wypłakuje się więc Ela goszcząc w RadiuZET, żali, szlocha, troszkę na złość robi, ale wciąż lojalnie. Ostatnio często kąsała, wiec w poniedziałek czuła potrzebę zademonstrowania lojalności i dalejże biadolić nad słabością państwa w kontekście katastrofy smoleńskiej, nad niewłaściwym zachowaniem premiera Tuska itd.

Nie po to jednak gwiazdeczki PJNu zapraszane są do mediów, by gardłować na Donalda Tuska, tak więc zirytowała się Stokrotka i wypaliła wprost, zdradzając jednocześnie prawdziwe stosunki i to co komu wolno: nie, nie, tak mi się wydaje, że naprawdę jest pani w PiS, nie w Polska Jest Najważniejsza(...).

Zdeterminowana w okazaniu lojalności Oblubieńcowi Ela nie dała przywołać się do porządku, więc pani redaktor z roli napominającej guwernantki zamieniła się w mig w bezdusznego oficera ideologicznego i nacisnęła guzik podpisany "test progu ostrożnościowego":

Monika Olejnik:Dobrze, według pani, kto powinien ponieść odpowiedzialność polityczną za to, co się wydarzyło w Smoleńsku.

Elżbieta Jakubiak:Rządzący premier i jego gabinet, dlatego że na tym polega kategoria odpowiedzialności politycznej.

Nie wiadomo jak odbije się poniedziałkowa nieroztropność Eli na przyszłości szlachetnego PJNu, na pewno któryś z bardziej opanowanych posłów młodego klubu będzie musiał przywołać rozedrganą między uczuciem a rozsądkiem Elę do porządku. Proponowałbym Pawła Kowala bo chyba z tego samego pnia co Stokrotka wyrasta.

Z kolei pan profesro Kik innego ma Oblubieńca, zbiorowego, którego jakby zwornikiem jest boski Donald oraz boski nr 2 - Bronek. Nie mnie rozsądzać, czy pan profesor dostał jakąś intratną fuchę, czy dopiero szykuje się na jakąś tłustą synekurę, czy to po prostu miłość jak u Eli. Wiem jedynie, że rozum zadymiony ma w tym stopniu, że bezwstydnie, na antenie radia, bełkocze wazeliniarskie banały nie dające się przetrawić:

 Ja myślę, że to poparcie jeszcze wzrośnie, a wzrośnie w tym roku 2011 w okresie prezydencji, kiedy będzie taki pokaz zgodności prezydenta i premiera rządu i urzędu prezydenckiego w polskiej polityce europejskiej. I pan prezydent Bronisław Komorowski na tle polskiej prezydencji zyska, zyska właśnie swoim spokojem, swoją taką proeuropejską postawą i swoją taką pointegracyjną także postawą. Wszystko to, co europejskie, doda panu prezydentowi punktów. I w moim przekonaniu pan prezydent bardzo dobrze będzie odbijał się na tle proeuropejskiej polityki Donalda Tuska. To wszystko będzie wzmacniało pana prezydenta rzecz jasna. Rzecz jasna, że te 20, 25% zwolenników Prawa i Sprawiedliwości – eurokrytycznych, eurosceptycznych – trudnych będzie do pozyskania, ale ogromna większość Polaków doskonale zdaje sobie sprawę z tego, co dla Polaków znaczy Unia Europejska.

Ale dogodził profesorek Bronkowi, co!? Można się bawić w liczenie ile razy w kilkunastominutowym wywiadzie ta miernocina cmoknęła Platrormę i samego Tuska w tyłek, ale komu by się chciało?

I u Stokrotki Olejnik i u odrażającego wazeliniarstwem prof. Kika uderza to samo: banał i prostackie urabianie rzeczywistości by dogodzić Platformie. Odbywa się to na poziomie żenującym, na poziomie gdybania, wróżenia z fusów, pomijania zdarzeń będących w jawnej sprzeczności z przedstawianą narracją. Jeżeli już politruk robi klakę, to powinien starać się to robić inteligentnie, takie moje zdanie.

Choć może po prostu każda klaka z natury swej jest chamska, toporna i odpychająca.

RagingLou
O mnie RagingLou

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka