RagingLou RagingLou
625
BLOG

Jak działa agentura wpływu?

RagingLou RagingLou Polityka Obserwuj notkę 11

Jednym z podstawowych instrumentów jest prowokacja. Od najprostszej jak zinfiltrowanie demonstracji i zradykalizowanie jej przebiegu tak, by policja i służby miały pretekst by ją spacyfikować, po prowokacje bardziej wysublimowane. Służby mogą przejmować/zakładać wrogie swemu mocodawcy ogranizacje/ruchy społeczne, mogą deformować przekaz medialny środowisk opozycyjnych itd.

Z tym ostatnim przypadkiem mamy styczność ostatnio niemal na codzień, gdy agentura Rosji miesza się z pożytecznymi idiotami i gardłuje o tym jak to gen.Błasik wparował do kabiny i ryczał na "zawieszonych" pilotów, którzy nawet auta nie potrafili prowadzić a co dopiero samolot.

Z drugiej strony generowana jest narracja spiskowa, rozpowszechniane są wzajemne sprzeczne relacje o przebiegu ewentualnego zamachu, podsycane najbardziej niewiarygodne możliwości przebiegu wypadków. Nie mam złudzeń, że także na tym obszarze działa rosyjska agentura wpływu, by ewentualną siłę przekazu zdeformować, ośmieszyć, maksymalnie pomniejszyć jego znaczenie.

I żeby było jasne: nie chcę napisać, że poprzez niewiarygodność niektórych teorii spiskowych zamachu nie było. Rzecz w tym, że tak samo jak klakierzy głównego nurtu starają się zepchnąć narrację na pilotów, gen.Błasika i Kaczyńskiego, tak samo niby-jastrzębie oddalają nas od poznania rzeczywistego przebiegu wypadków poprzez bezmyślne kolportowanie wszystkiego co można wrzucić w przezasobną szufladę z napisame "ZAMACH". A im bardziej niewiarygodne są to informacje, tym lepiej.

A teraz na konkretnym przykładzie z dzisiejszej audycji w RMF FM, której gościem był Jakub Opara z administracji Lecha Kaczyńskiego:

 

Konrad Piasecki: Rzeczywiście to był człowiek, który był źródłem takiej informacji o tym, że trzy osoby przeżyły?

Jakub Opara: Tak, to była pierwsza informacja, która się pojawiła jak przyjechałem na płytę lotniska.Pan ambasador Turowski mówił, że prawdopodobnie przeżyły trzy osoby, bo trzy karetki pogotowia zabrały trzy ciała, które okazywały znaki życia i zabrały je do szpitala w Smoleńsku.

Konrad Piasecki: Co okazało się nieprawdą.

Dla niewtajemniczonych, Turowski to hot-dog wywiadu, creme de la creme dep.I SB, który ślizgał się w III RP na styku bądź na służbie dyplomacji i nagle w lutym 2010 roku powrócił do służby dyplomatycznej by... przygotowywać wizytę Kaczyńskiego i Tuska w Smoleńsku.

Okazały się nieprawdą jego słowa ale po takim info WIEDZĄC, że Rosjanie kłamią w wielu kwestiach związanych ze Smoleńskiem, czy jesteśmy pewni, że to nieprawda? A może było coś na rzeczy?

Ileż energii uszło z setek, tysięcy userów na obronę bądź atak na tę infomację? Megadżule, megawaty energii na to poszło.

I o to chodzi agenturze wpływu. Byśmy się pozabijali w odmętach kłótni o rzeczy, które oni nam podsuną jako coś co być może mogłoby, ewentualnie się zdarzyć, ale nie ma pewności...

RagingLou
O mnie RagingLou

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka