RagingLou RagingLou
823
BLOG

Na czym polega kłamstwo smoleńskie?

RagingLou RagingLou Polityka Obserwuj notkę 14

Oczywiście na tym, że podaje się nieprawdziwe przyczyny katastrofy-zamachu. Należy jednak uzmysłowić publice na czym polega istota tej manipulacji.

Odwołajmy się do hipotetycznej sytuacji zaistniałej w ruchu drogowym, ponieważ z takimi przypadkami prawie każdy z nas miał do czynienia i jest z nimi w pewien sposób obyty, w przeciwieństwie do szczegółów procedur lotniczych. Zajmiemy się sytuacją bardzo obrazową, ale - paradoksalnie - analogiczną do wypadku z 10 kwietnia 2010.

W stanie Nowy Jork nierezydent nie może ubiegać się o wyrobienie prawa jazdy, które jest jednocześnie stanowym dokumentem potwierdzającym tożsamość. W efekcie tysiące ludzi jeździ bez prawa jazdy, ponieważ poruszać się muszą i jest to dla nich ważniejsze niż ewentualne konsekwencje prawne poruszania się bez stosownego dokumentu. W samym mieście Nowy Jork policja przymyka na to wykroczenie oko, zdając sobie sprawę ze stanu faktycznego i karze jedynie mandatem, ale poza miastem konsekwencje prowadzenia auta bez prawa jazdy mogą być poważniejsze.

Załóżmy teraz, że taki hipotetyczny nie-rezydent, bez stanowego prawa jazdy, spędził gorący wieczór z przyjaciółmi, oglądając walkę Tomasza Adamka bądz mecz ligi NBA i w środku nocy, z 0,6 promila alkoholu we krwi wraca do domu trasą im. Jackie Robinsona. Trasa na odcinku pomiędzy Cypress Hills Street a Forest Park Drive biegnie efektownymi serpentynami, jest tam podwójna ciągła i mocne ograniczenie prędkości, którego zazwyczaj się nie przestrzega aż tak restrykcyjnie jak nakazuje znak. Serpentyny są 4.

Dodatkowo załóżmy, że nasz kierowca jedzie niesprawnym autem (uszkodzona skrzynia biegów) i zwyczajowo, kiedy opisany wyżej odcinek przemierza nocą, gdy ruch jest tam znikomy, trochę dla zabawy a trochę z powodu bezpieczeństwa, "kosi" raz po raz podwójną linię ciągłą, zmniejszając tym kąt natarcia w ostrych zakrętach. Dołóżmy do tego telefon od żony ze standardowym w takiej sytuacji pytaniem "Kiedy wrócisz?". No i jeszcze standardowo niezapięty pas bezpieczeństwa kierowcy.

I w tym momencie, za ostatnią serpentyną, z nikąd, pod koła, wyłazi pijaczek i auto pomimo próby wyhamowania bądź ominięcia delikwenta kasuje pijaczka i udarza w betonową bandę.

Jaki mamy obraz po przybyciu policji i dochodzeniu prawdy?

  1. Kierowca bez prawa jazdy
  2. Kierowca pijany
  3. Auto niesprawne
  4. Przekroczona prędkość
  5. Wielokrotnie przekraczana podwójna linia ciągła
  6. Niezapięte pasy bezp.
  7. Rozmowa przez tel. podczas jazdy
  8. Niezadowalający stan ogumienia (bieżnik, cisnienie w oponach), który mógł wpłynąć na wydłużenie drogi hamowania

Mamy 8 ewidentnych naruszeń przepisów ruchu drogowego i nie tylko. Czy to ciąg zdarzeń, który doprowadził do wypadku? Czy którekolwiek z wymienionych wyżej naruszeń spowodowało wypadek?

NIE. ŻADNA z powyższych przesłanek nie spowodowała wypadku. Wypadek spowodował pijaczek, który wylazł pod koła w najmniej spodziewanym momencie w miejscu zupełnie nieprawdopodobnym dla "ruchu pieszego". Gdyby kierowca jechał za dnia i żadne z powyższych uchybień nie miało miejsca, tak samo rozjechałby pijaczka.

Ale gdyby znaleziono 8 TAKICH grzechów, kierowcy nikt nawet nie wysłuchałby, nie mówiąc o przyznaniu racji jego wersji. Napisanoby raport w 100% obciążający kierowcę i popełnione przez niego wykroczenia uznanoby jako ciąg przyczyn, który doprowadził do wypadku.

Tymczasem do wypadku doprowadził pijany pieszy i jego wyjście na drogę stanowi RZECZYWISTĄ przyczynę wypadku. Kierowca, POMIMO POPEŁNIENIA WYMIENIONYCH WYKROCZEŃ, nie jest przyczyną wypadku.

Tak samo jest ze Smoleńskiem i wypadkiem Tupolewa. Bełkotane wciąż w mediach wykroczenia, braki w szkoleniu, prognozy pogody i inne brednie były! Ale nie mają te wykroczenia żadnego związku z wygrużeniem Tupolewa. Nie one doprowadziły do katastrofy. Na tym właśnie polega kłamstwo smoleńskie.

RagingLou
O mnie RagingLou

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka