RagingLou RagingLou
408
BLOG

Nie skreślajmy Donka??

RagingLou RagingLou Polityka Obserwuj notkę 3

Przypominam sobie wywiad sprzed miesięcy z Andrzejem Urbańskim. Bodajże w Polska The Times. Nie będę teraz grzebał za nim. Wywiad był dość osobisty i w pewnych fragmentach mesjański wręcz, co mnie nieco zdziwiło, ponieważ jak na wywiad z politykiem romantycznego profetyzmu było tam zdecydowanie zbyt wiele.

W pewnym momencie Urbański stwierdził, że w decydującym momencie Kaczyński z Tuskiem zjednoczą siły i będą działać razem. Zapamiętałem ten fragment, wydał mi się bowiem nieprawdopodobny i nieoczekiwany.

Myślałem o tej możliwości często i mogę sobie wyobrazić tę sytuację. Proszę zwrócić uwagę na dzisiejszą sytuację Donka T. Złoty okres gry w piłeczkę kopaną, czterodniowych weekendów i wieczornych turniejów FIFA2012 na plejstejszyn z Cieciem, Grzechem i Rychem ma już za sobą. Jednak nawet po drobnych perturbacjach z aferą hazardową i pomniejszych drobiazgach, liczył Donald T., że dojedzie do wyborów parlamentarnych na lekkiej bajerze i klace mediów, że spokojnie przeprowadzi PO przez dwie elekcje i zatriumfuje jeszcze raz, co ułatwiłoby mu ostatecznie rozprawić się z Kaczyńskimi, odesłać ich w niebyt.

Ale samolot spadł i życie zaczęło smakować rzeczywistością.

Obecnie nie jest Donald pewny niczego. Katastrofa smoleńska i rozegranie "śledztwa" przez ruskich czyni go bezwolnym niewolnikiem Putina. Przewaga ruskich w materii śledztwa jest tak duża oraz przy tym stopniu rusofilii w mediach, kiwnięcie palcem KGBisty z Kremla może postawić Tuska w pozycji współodpowiedzialnego. Widać, że paraliżuje to Donalda T. okrutnie.

Po zarysowaniu się nowej partii rosyjskiej wokół pana Komorowskiego nie słychać już "Tusku, musisz!". Już Tusk tak bardzo nie musi. Slyszymy, że nastąpiło zmęczenie materiału, Grzesiek Schetyna pozwala sobie na komentarze, Gowin wspiera Grzeska i Donald T. coraz mocniej musi wspierać się na swych sojusznikach, na Grabarczyku, na HGW, na Piterze, Kopacz i innych wybitnościach. To już nie ten Donald T. co dawniej.

Być może będą się chłopcy chcieli Donalda T. pozbyć. Jednocześnie ma Donald T. w PO pozycję wciąż hegemoniczną. Bardziej prawdopodobne jest, że uda mu się rozegrać Schetynę, niż to że Schetyna przed wyborami sformuje nowy rząd PO. To absurd moim zdaniem. Parasol nad Donaldem T. jakby się jednak zmniejszył. Czy premier staje się balastem??

Czy w sytuacji, gdy UKŁAD (którego nie ma) postawi na innego konia niż skompromitowany Donek T., może on przysłużyć się Kaczyńskiemu? Czy może stanąć w opozycji do jeszcze większego zła, niż on sam? Słowem, czy może Donek T. odpokutować swe grzechy?

Nurtuje mnie wciąż Urbański sprzed kilku miesięcy i jego sygestia, że może z Donka być jeszcze coś dobrego...?

RagingLou
O mnie RagingLou

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka