Wiem, to takie chamskie i złośliwe określenie wobec niezależnych i uczciwych ludzi. Do tego wpisuje się w retorykę Wyborczej i okolic, wiec jest działaniem na szkodę własnego środowiska.
Może jednak warto, w celu pedagogicznym. Moze panowie Janke, Warzecha przemyślą, kiedy nastepnym razem przyjdzie im ochota cmokać nowej inicjatywie.
Otóż. Wielka była nadzieja wymalowana na twarzach Panów Prawicowych Dziennikarzy, kiedy Joanna-Kluzik Rostkowska postanowiła zostać Margaret Thatcher. I wywiady były i komentarze i warunki poparcia i analizy, no po prostu "och!" i "ach!". I Paweł Kowal taki fajny i doktorat obronił, no po prostu super.
I obudzili się Panowie Szanowni, kiedy PO do spółki z PSL i PJN przetarła szlak do nowej, ewentualnej koalicji po wyborach jesiennych. Jeśli oczywiście jutrzenka szczęścia wczołga sie do parlamentu. Obudzili się, kiedy chłopcy Donka przy pomocy przystawek posuneli Jana Pospieszalskiego i red. Janeckiego bez pozorów, bez pudrowania.
Żalili się dziś we troje Wiecznie Kochająca Jarosława red.Lichocka, red.Janecki i red.Ziemkiewicz w TVRzeczpospolita. I słusznie, był powód. Rafał Ziemkiewicz przypomniał nawet gdzie indziej, jak ładnie zachowało się PO wobec PJN zmieniając zasady finansowania partii i zakazując emisji spotów. Na pewno bezinteresownie to Platformersi zrobili, prawda?
Chciałem się tylko spytać: TERAZ SIE OBUDZILIŚCIE? Teraz w piśmie uczeni wielce jesteście? Już przeszły Wam, Panowie Żurnaliści, "ochy" i "achy" nad "realną alternatywą"?! Och, jaka szkoda...


Komentarze
Pokaż komentarze (14)