RagingLou RagingLou
496
BLOG

Jak Tusk ze Staniszkis pielęgnują dziadostwo

RagingLou RagingLou Polityka Obserwuj notkę 8

Był Kaczyński na zakupach. Wyszło świetnie, Kaczyniak na luzie, akcja propagandowa lekka miła i przyjemna.

Dodatkowym argumentem na potwierdzenie, że tak właśnie było jest cmokanie dużej częsci oficerów prasowych dla niepoznaki nazywanych "dziennikarzami" lub "publicystami". Na wszelki sposób starają się wyśmiać i zohydzić ostatni spocik PiS. Przyjrzymy się wystąpieniom Staniszkis u Olejnik i dzisiejszej konferencji w terenie Tuska a ściślej wspólnemu mianownikowi: Biedronce.

Jest to wbrew pozorom zagadnienie fundamentalne dla przyszłości Polski. Kaczyński powiedział, że poszedł do osiedlaka a na zarzut, że w Biedronce kupiłby taniej odpowiedział, że Biedronka jest dla najbiedniejszych a on poszedł do sklepu na wyższym nieco poziomie. Zarówno Staniszkis jak i Tusk zawyli w chórze oburzonych tą konstatacją, tą obrazą społeczeństwa sugerującą, że w Biedronce kupuje biedota.

Najpierw pani profesor. Pisałem już dłuższy czas temu, że pani profesor Staniszkis nigdy nie przewidzi niczego trafnie, nie wyczuje żadnych nastrojów i nie należy ufać jej prognozom. Nie twierdzę tego złośliwie. Po przeczytaniu kilku wywiadów-spowiedzi z życia osobistego prof. Staniszkis, jakich okresowo udziela, przeważnie w Rzeczpospolitej, mamy pewność, że jest osobą pozbawioną serca. Nie dysponuje wrażliwością, nie odczuwa miłości, nienawiści, tęsknoty, wdzięczności itd. Po prostu ma amputowane uczucia. Osoba taka może jedynie intelektualizować, strzelać w ciemno na podstawie swej bazy danych, co nie ma to nic wspólnego z funkcjonowaniem normalnych ludzi. Przykro to pisać, ponieważ prof. Staniszkis nie stoi po stonie ZOMO, ale taka niestety prawda.

Pani profesor dała wciągnąć się major Olejnik w maliny i zaczęła salonowo-yntelektualnie cmokać jak to ona wolałaby poważną rozmowę profesorską "o sprawach Polski" zamiast spotów. Szkoda, że nie dodała, by taka profesorka debata o "ważnych dla Polski sprawach" odbyła się w jakiejś uświęconej auli uniwersyteckiej. Salon pełną gębą.

To jednak możba byłoby zdzierżyć, gdyby nie cmokanie na stwierdzenie Kaczyńskiego o Biedronce. Prof. Staniszkis stwierdziła, że nie podobało jej się to i że ona też w Biedronce kupuje.

Przejdzmy teraz do uciesznego Donka, który w podlizywaniu się najpodlejszym instynktom ludzkim jest niezrównanym mistrzem. Przypomniał nam dziś, że nadal jest chłopakiem z podwórka jak dawniej, że cała jego rodzina kupuje w Biedronce a potem odjechał w znajomym kierunku grożenia złym mocom chcącym skrzywdzić jego owieczki, w tym przypadku spekulantom cen cukru.

Propaganda Tuska brzmi już żałośnie, tragicznie żałośnie. Jest przebrzmiała i kompletnie nieautentyczna. Jak się Tusk opiekuje swymi owieczkami pokazał na kilku przykładach w czasie swego premierostwa. Najdobitniej przy okazji śledztwa smoleńskiego. Mały krętacz wciąż jednak próbuje swych krętactw. Na nasze szczęscie gra znanymi już chwytami.

Teraz przejdzmy do meritum. Do konstatacji o Biedronce. To najtańszy dyskont. Kto jest targetem takiej sieci? Klasa średnia? Czy biedota? Biedota. Najmniej zarabiający, jak to się propagandowo-żargonowo mówi. Czy to stwierdzenie jest w jakikolwiek sposób pejoratywne? Ani troche. To po prostu stan faktyczny. Dlaczego więc kadra oficersko-dziennikarska, Staniszkis, Donek zawyli z oburzenia? Ponieważ schlebiają motłochowi, starają się go dowartościować. Donek obcykany na graniu na najpodlejszych ludzkich nutach celuje w takim przeszacowywaniu.

A co na stwierdzenie, że Donek ze Staniszkis kupują w Bierdonce? Ano tyle, że lata wojny, komuny i III RP zrównały Polaków perfekcyjnie. Wszyscy jesteśmy szarym lumpenproletariatem kupującym w podstawowym dyskoncie, czy to robotnik, czy profesor, czy premier - wszyscy walą do Biedronki na zakupy. A co najgorsze, chwalą się tym i obnoszą.

Dziadowska mentalność, z którą nigdy niczego się nie osiągnie, nie posmakuje sukcesu, przy której nie ma możliwości cierpieć palącej ambicji stania się kimś lepszym. Krótko mówiąc: codzienny stan emocjonalny motłochu.

Kaczyński udowodnił w spociku, że taki stan umysłu jest mu obcy, Staniszkis z Tuskiem w najlepsze pielęgnują PRLowskie dziadostwo.

RagingLou
O mnie RagingLou

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka