RagingLou RagingLou
464
BLOG

Marcinek też "już przeprosił"

RagingLou RagingLou Polityka Obserwuj notkę 3

Mało tego, że przeprosił. Zrobił to wielofazowo i w sposób zawoalowany. Nie to co Krzysiu, który niczym za Stalina złapał się za pisanie bliżej niesprecyzowanego listu (prze)błagalnego. Swoją drogą, jeden Pan Bóg raczy wiedzieć czy "Krzysiu" jakikolwiek list pisał a jeśli nawet - cóż wypisał.

Marcinek zaś to inna bajka. Przede wszystkim jest z Warszawy. Ponadto - jak przyznał w wywiadzie z miłościwie nam panującym Igorem Janke w TVRzeczpospolita - jest tam "krąg ludzi" z którymi Marcinek utrzymuje "jakąś styczność". To zobowiązuje.

Stąd forma przeprosin musiała być utrzymana na jakimś tam poziomie, odległym od podłej lojalki wystosowanej przez Krzysia. Wpierw więc odbyło się odpowiednie śniadanie w odpowiedniej telewizji, podczas którego doszło do... no właśnie. Miałem napisać gwałtu zbiorowego, ale przecież żaden gwałt nie został tam popełniony, po prostu Marcinek w akompaniamencie pomniejszych filutów wystawił się a Donek pojeździł po towarzystwie jak po.... no, mniejsza o szczegóły.

To jednak była tylko pierwsza faza przeprosin. Trudniejsza część miała dopiero nadejść. Otóż Marcinek musiał "dać świadectwo". Tak jak w izbie wytrzeźwień bada się menelowi poziom alkoholu we krwi, tak w salonie mierzy się poziom pisofobii w móżdzkach pretendentów. Stąd potrzeba świadectwa o odpowiednim natężeniu, mierzonym w pisopaskalach.

Rozumie się również, iż "krąg ludzi" nie mógł pozostawać w niepewności do końca świata. Nie głosować na Platformę to szok, ale jeszcze nie koniec świata. Można przecież pięknie się różnić i głosować na SLD albo Janusza P. (choć Janusz już jest chyba passe) albo na zielonych czy tęczowych. Ale nie głosować na Platforme bez wskazania kompensacji?! Przecież to nie wyklucza najgorszego! Ustawił się w ten sposób Marcinek na nieco odsłoniętej pozycji. Jakiś podły, mały, zapiekły nienawistnik mógł bowiem rzucić potwarz, że Marcinek chce głosować na PiS a może i nawet na samego Jarosława Kaczyńskiego! Wyobrażają sobie państwo taki obrót sprawy? Co pomyślałby na to "krąg ludzi"? Ile numerów Playboya udałoby się jeszcze zrealizować Marcinkowi Pisowskiemu?

Dlatego też dziś, z grubej rury, Marcinek rozwiał wszelkie wątpliwości. "Krąg ludzi" może spać spokojnie. Faszyzm nie przejdzie.

RagingLou
O mnie RagingLou

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka