Zakładam ze w Ossowie był spontan, choć jest to wątpliwe. Ale załóżmy.
Wyrażam wdzięczność anonimowym osobom, które obsmarowały pomnik bolszewickich soldatów w Ossowie. Niedosyt pozostawia jedynie kosmetyczna forma aktu. Po mojemu należało zapiąć łancuch i Ursusem wyrwać to gówno, wywlec gdzieś na wysypisko albo utopić w szambie.
Tak jak w malunkach powiedziano, winni jesteśmy cześć i wdzięczność żołnierzom Wojska Polskiego za eliminajcę bolszewickich żołdaków. Jutro pomodlę się za ich dusze. Za służbę w potrzebie bolszewickiej są w niebie na bank.


Komentarze
Pokaż komentarze (25)