Piwnica trakowana jest jako synonim zła, czego dowody najwyrazistsze dali m.in. Krzysztof Kłopotowski, Mireks, czy Cień Azraela.
Krzysztof Kłopotowski w tekście "Chamom precz. A głupcy?" dał wyraz swojej opinii o licznych zapiwniczonych. Streszczeniem tej opinii jest tytuł. Co ciekawe Pan Kłopotowski odciął się poniekąd od włąsnej opinii słowami: "@Autor. Nie uważam wymienionego towarzystwa za chamskie. Niech Pan mi nie wmawia, bo ...". Komentarz ten był reakcją tekst Legawa Lendzy: "Dzisiaj w piwnicy, czyli Gumowy Kaczor" (źródło).
Pomijamy tu osiągnięcia Pana Mireksa, którego wpisy można chyba śmiało okreslić jako serwilizm.
Dziś do grona "znawców" dołączył Cień Azraela, ze zgrabnym bardzo komentarzem:
Stworzono „salon odrzuconych”, jakąś piwnicę, z której się ujada i pluje – na właścicieli, na innych blogerów, na Świat i okolice. A najśmieszniejsze jest to, jak po cichu cześć z nich odblokowuje się i wysuwa pyszczki i patrzy, czy się o nich pisze i mówi. Tak, pisze się i mówi, ale nie o tym, jakie to słuszne postulaty i prawa „wolności słowa” są dyskutowane tam, w piwnicy, ale o tym, jak żałośnie to wszystko z góry Salonu – i z zewnątrz – widać.Cień Azraela: "Salon24 - prosto w oczy" (źródło).

Niektórych zaskakuje względna wstrzemięzliwość Renaty Rudeckiej-Kalinowskiej. Natomiast całkiem interesujący jest sposób okazywania uwagi przez Anitę (kilka notek ilustrowanych, w tym dzisiejsza, poświęcona ukrywaniu się japonskiego żołnierza po wojnie światowej rzez lat 28).


Komentarze
Pokaż komentarze (4)