
Przez 5 lat Marynarka Wojenna USA zabila lub zranila okolo 12 mln ssakow morskich i nie sa za to odpowiedzialni. Wszystkie ssaki morskie sa liczone, w tym zranione czy po prostu chodzi o zaklocanie srodowiska konczace sie smiercia.
Marynarka Wojenna USA liczy "ofiary" jako rezultat eksplozji min i bomb, uzywania sonaru w czasie testow i cwiczen na morzu.
Z powodu sonaru tez gina ssaki morskie, poniewaz musza uciekac z naturalnego srodowiska.
Liczby sa chyba wieksze bo trzeba liczyc wszystkie zwierzeta zyjace na morzu jak ptaki, ryby, zolwie lub zwierzeta ziemne ktorym szkodzi sonar, materialy wybuchowe, okrety, lodzie podwodne, samoloty lub marynarze szkoleni na kilkudziesieciu plazach i w parkach stanowych na zachodzie stanu Waszyngton.
Przy 140 decybelach wibracje dzwiekowe szkodza organom wewnetrznym. Nawet ludziom.
Sonar okretu wojennego moze zrobic co najmniej 235 decybeli. To jest 10 trylionow intensywniejsze niz 85 decybeli, to uszkadza sluch ludzi. Pod woda halas jest podwyzszony i dzwiek 140 decybeli jest tak samo wysoki nawet 300 mil od zrodla.
Oceany nie sa blekitnymi pustyniami pozbawionymi zycia.
Problematycznym aspektem cwiczen wojskowych jest to ze na niszczenie pozwala rzad USA. Poza tym podatki placone przez Amerykanow pomagaja to finansowac.
Karen Sullivan, West Coast Action Alliance, Washington
https://www.youtube.com/watch?v=Z35vf_WXQwM
West Coast Action Alliance
http://westcoastactionalliance.org/
Northwest Training and Testing
http://nwtteis.com/
National Oceanic and Atmospheric Administration
http://www.noaa.gov/
Truthout | Fearless, Independent News and Opinion
http://www.truth-out.org/


Komentarze
Pokaż komentarze