
Jak rozprawic sie z bufonada prezesa? Przekrety polityczne Jaroslawa sprawiaja, ze celem moze byc fundamentalna bufonada szarej eminencji z Zoliborza.
Jego ferma kretow to nie Polska, prezes to nie Pilsudski.
Pomyslcie o oczywistej slabosci Jaroslawa, przeciez mozna to eksploatowac, niektore frakcje polityczne to potrafia.
Przede wszystkim Prezes robi polityke w oparciu o szowinizm i populizm i nie bedzie problemu twardo w to uderzyc.
Po drugie Prezes oferuje dzika nieodpowiedzialna polityke, ktorej celem ma byc opanowanie przez ferme kretow kazdego urzedu aby niezlomne krety PiS nie zaznaly niedostatku i glodu - jak zapowiadal Jaroslaw.
Po trzecie historia osobistej kariery politycznej Prezesa jest zarowno antyspoleczna jak i po prostu watpliwa.
Na koniec nie powinno byc problemu z eksploatacja fundamentalnej bufonady Jaroslawa.
To znaczy, ze Prezes to jest absurdalna postac, a wszystkie jego przekrety polityczne sprawiaja, ze staje sie jeszcze bardziej niedorzeczny.
Uczciwosc Prezesa jest srednio na jeza, a jego egocentryczny charakter ewidentnie wyróznia sie nawet w dzisiejszym ruchu konserwatywnym, czyniac go nielubiana postacia nawet wsród tych, którzy powinni zachowac dyscypline partyjna PiS.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)