
To nie jest nawet brzydkie, to jest potworne- pomyślałem sobie gdy po raz pierwszy zobaczyłem fotografię nowego gmachu Opery Krakowskiej. Jego brzydota poraża. To architektura supermarketu, a nie gmachu publicznego, a tym bardziej mieszczącego instytucję kultury. Jeśli opakowanie będzie odpowiadało zawartości, to lepiej owej opery nie otwierać.
Lubię architekturę współczesną, tą dekonstruktywistyczną. Jest w niej powrót do natury, zerwanie z prostymi liniami. To taka wybuchająca świeżością powrotu do pierwotności secesja współczesności, po zimnej, pełnej prostych linii epoce minimalistycznego postmodernizmu.
A to? Och, szkoda słów krytyki. Bardzo chciałbym rozliczyć winnych. Postawić przez sądem władze samorządowe które nie rozpisały odpowiednio nagłośnionego konkursu architektonicznego. Bardzo chciałbym by pisały o tym lokalne krakowskie gazety, tak by winni przegrali z kretesem w najbliższych wyborach, a mieszkańcy Grodu Kraka mieli świadomość szkody jakiej wyrządzono ich miastu. Jak można ukarać winnych? Oto pytanie do was, drodzy czytelnicy.

(slogan "opera-upiór" i fotografię zaczerpnięto z portalu bryla.pl )
Fotografie: Architektura postmodernistyczna
![]()
Domy Parlamentarne, Londyn
![]()
Muzeum Sztuki Wspólczesnej, San Francisco
![]()
Bonnefantenmuseum, Maastricht
Nowa Galeria Państwowa w Stuttgarcie
Architektura dekonstruktywistyczna
![]()
Muzeum Wojny Imperialnej, Manchester
![]()
Muzeum Dizajnu, Weil am Rhein
![]()
Muzeum Guggenheima w Bilbao




Komentarze
Pokaż komentarze (3)