Realpolitik.PL Realpolitik.PL
274
BLOG

Śmierć Gazy - koniec impasu na Bliskim Wschodzie?

Realpolitik.PL Realpolitik.PL Polityka Obserwuj notkę 5

 

Ostat­nimi czasy opinia pub­liczna bom­bar­dowana jest infor­ma­c­jami o izrael­skiej inter­wencji w Stre­fie Gazy i jej krwawym żni­wem. Ten swoisty pokaz neo-barbarzyństwa z jed­nej strony prz­er­aża, ale zmusza także do głęb­szej reflek­sji na temat — dlaczego właś­ci­wie mamy do czynienia z tak poważną eskalacją prze­mocy w tam­tym regionie?

Z pewnoś­cią każdy z nas słyszał o niekończą­cym się kon­flik­cie arabsko-izraelskim, który rozpoczął się de facto w chwili prze­wartoś­ciowa­nia kon­cepcji odbu­dowy Państwa Izraela na ter­e­nach Erec Jis­rael. Od czasu kole­jnych alij, aż do pow­sta­nia Izraela rosło napię­cie pomiędzy zwaśnionymi stron­ami, które od czasu do czasu eskalowało w otwarte star­cia dwóch społeczności semi­c­kich. Jed­nak dopiero po ustanowie­niu państ­wowości żydowskiej w Palestynie, walka ta nabrała charak­teru region­al­nego, gdyż do walki z nowo pow­stałym państ­wem włączyła się rzesza państw arabskich.

Patrząc na sta­tus dzisiejszych walk w Ziemi Świętej, nie jest to już wojna arabsko-izraelska, a star­cie izraelsko-palestyńskie. Wynika to głównie z tego, iż w wyniku wojny Jom Kip­pur, Egipt, który de facto  ową wojnę prze­grał, w wyniku negoc­jacji poko­jowych odzyskał półwysep Synaj i uznał ist­nie­nie Państwa Izraela. Po wyłącze­niu z wojny tegoż państwa żadne dal­sze agresje innych arab­s­kich kra­jów nie miały po prostu sensu (w każdej z toc­zonych między koal­icją państw arab­s­kich, a Izraelem woj­nach, to właśnie Egipt odgry­wał prze­wod­nią rolę).

Ale wraca­jąc do mer­i­tum, na dobrą sprawę los Strefy Gazy jest dziś przesąd­zony. Rząd­zona przez Hamas, odsep­a­rowana od reszty tery­toriów dom­nie­manego państwa palestyńskiego, w tak bardzo niesprzy­ja­ją­cych warunk­ach geopoli­ty­cznych po prostu nie może przetr­wać, gdyż byłaby wieczną koś­cią niez­gody między Palestyną, a Izraelem. Strefa Gazy jest do dziś dzień miejscem egzys­tencji wielu tysięcy uchodźców palestyńs­kich, których wędrówkę dobrze opisuje Ryszard Kapuś­ciński w książce „Chrys­tus z kara­binem na ramie­niu”: W 47 zostali wypędzeni z Samarii do Gazy, w 56 z Gazy na Zachodni Brzeg Jor­danu, w 67 z Zachod­niego Brzegu na Brzeg Wschodni.Idąc dalej, po Czarnym Wrześniu zmuszeni zostali opuś­cić Brzeg Wschodni i udać się do Libanu, a następ­nie stamtąd powró­cili na ziemie pow­stałej w 1994 roku Autonomii.

Czytaj dalej: realpolitik.pl/smierc-gazy-koniec-impasu-na-bliskim-wschodzie/

 

Zain­tere­sował Cię artykuł? Polub pro­fil Realpolitik.PL na Face­booku, aby dowiady­wać się na bieżąco o dodawanych przez nas treściach : )

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka