Na blogu j.k.50 rozgorzała dyskusja na temat nacisków, jakie rzekomo miały wystąpić podczas podejścia do lądowania TU154M, na lotnisku Siewiernyj 10/04/2010r. Notkę, oraz dyskusję pod nią polecam, bo jest świetnym przykładem na swoisty „odlot rozumu” jaki prezentują zwolennicy nacisków, celnie nazwanych przez j.k.50 „Opętani 2010”.
W tym miejscu zajmę się tylko jedną, ale charakterystyczną cechą „opętanych 2010”, mianowicie interpretacją odczytu stenogramów z rozmów, w kabinie pilotów.
Przedstawię teraz fragmenty świadczące, według opętanych, o naciskach.
Jest to zapis z ostatniego odczytu dokonanego przez Instytut Ekspertyz Sądowych im. Prof. dra Jana Sehna. ( część opętanych podważa wiarygodność tego instytutu, o czym później). Wybrałem fragmenty dotyczące stricte tematu „naciski”.
A) 8:19:29,6 D - Zobaczymy. Podejdziemy i zobaczymy.
8:19:30,6 2P - Podejdziemy, zobaczymy.
8:19:45,8 D - .....może być ładnie lotnisko widać.....
B) 8:25:08,1 J2 - No, nam się udało tak w ostatniej chwili wylądować. No, natomiast, powiem szczerze, że możecie spróbować jak najbardziej.
C) 8:26:27:,6 D - Spróbujemy podejść, zrobimy jedno zajście, ale prawdopodobnie nic z tego nie będzie.
8:26:33,1 D - Tak że proszę już myśleć nad decyzją co będziemy robili
8:26:46,0 D - Możemy i pół godziny powisieć i odchodzimy na zapasowe.
8:26:50,0 D - Mińsk, albo Witebsk
Spróbuję teraz zinterpretować te zapisy, tylko zgodnie z tym co można przeczytać.
A) Początek to rozmowa pomiędzy pilotami, po otrzymaniu informacji o złych warunkach panujących na lotnisku. Jak widać, od początku jest mowa tylko o próbnym podejściu. To sytuacja wcale nie taka rzadka. Na lotnisku w Dublinie, ze względu na silne wiatry, decyzję o lądowaniu, zostawia się dowódcy samolotu.
B) Potem następuje konsultacja z załogą Jaka 40. Ten potwierdza możliwość spróbowania lądowania.
C) Następnie fragment rozmowy z osobą spoza załogi.
Dowódca informuje ją o istniejącej na lotnisku sytuacji i swoich zamiarach.Następny fragment, to zdanie, według Opętanych 2010 , świadczące o oczekiwaniu przez załogę, na decyzję kogoś spoza niej, a co za tym idzie na formę nacisku.
Niestety, dla opętanych 2010, następują dwie wypowiedzi Dowódcy. Obydwie wskazują, po pierwsze na fakt, że Protasiuk decyzję już podjął i jest ona zgodna z wcześniejszymi jego zamiarami, oraz, że oczekuje tylko na decyzję gdzie, w razie nieudanego podejścia, mają lecieć.
Jak widać z tych stenogramów nijak nie da się wyciągnąć wniosku o naciskach. Dlatego część podważa wartość tego odczytu i powołuje się na wcześniejsze, MAK
oraz PKBWL. Twierdzą, że odczyt dokonany przez osoby znające załogę oraz gen. Błasika, jest bardziej wiarygodny. Najzabawniejsze jest w tym to, że nikt nie może podać nazwisk rzekomych kolegów, czy znajomych, które miały te stenogramy odczytać i gotowe były by się do tego przyznać.
O powiązaniu, występującej rzekomo u śp. L. Kaczyńskiego skłonności do nacisków, z katastrofą w Smoleńsku przeczytacie na http://j.k.50.salon24.pl/436309,polityczne-konsekwencje-pomowien-smolenskich#comment_6401138



Komentarze
Pokaż komentarze (3)