dunder7 dunder7
143
BLOG

W świat wyrusza głupi Jasiu, czyli jednak znowu o Palikocie.

dunder7 dunder7 Polityka Obserwuj notkę 0

Jak pisałem w jednej z wcześniejszych notek, przedstawienie według Ferdydurke W. Gombrowicza, w którym Janusz Palikot obsadził się w roli Miętusa, samo z siebie zeszło z afisza wraz ze śmiercią Prezydenta Rzeczypospolitej prof. Lecha Kaczyńskiego. Ale że jest zapotrzebowanie na wszystko, co odwraca uwagę od spraw aktualnych i doniosłych, więc już mamy kolejną, dużo tym razem lżejszą premierę: O głupim Jasiu co wyruszył w świat.Wersja jest awangardowa, a przy tym mocno naciągana. Bo niby dlaczego opuszcza PO i rusza przed siebie? Ojciec Donald nie umarł, bracia platformersi nie wyganiają, a on wyrusza i jak się wydaje z błogosławieństwem. Więcej - nie wychodzi zaraz, ale jeszcze trochę pobędzie, przynajmniej do grudnia i może sobie w tym czasie bezkarnie brykać, dając psztyczki braciom. Nikt go za to nie łaje, po ryju nie obije, a nawet zrobią mu jeszcze kanapki na drogę. Naciagane. Dalej - nie wyrusza jak przystało sam, ale głupi Jasiu ma iść razem z głupim Kaziem, głupią Korą i z licznymi innymi  głupimi. Jeszcze bardziej naciagane. Wreszcie po co idzie? Jak było w bajce po wodę życia? Toż tej naprodukował w lubelskim Polmosie tyle, że dla całej Platformy wystarczy. Naciagane do kwadratu. Co prawda bąka coś, że wychodzi, żeby przejść przez Morze Czerwone i dotrzeć do prawdziwego elektoratu Lewicy, ale to już całkiem inna historia.

No to będziemy się teraz ekscytować przez następny rok potwornie naciaganą historyjką o drodze głupiego Jasia. Od tego będą się zaczynać i kończyć wszystkie serwisy informacyjne naszych mendiów (kysz! - to nie literówka). A sam głupi Jasiu, niewątpliwie sprytniejszy od reszty braci, będzie co kilka dni robił to, co lubi najbardziej - fajerwerki. I nic z tego oczywiście nie będzie, bo głupi Jasiu ma zasadniczą wadę - jest zdolny, ale strasznie leniwy i do budowania czegokolwiek się nie nadaje. Uważa się przy tym, jak można się było wielkokrotnie przekonać za artystę. Artystę sceny politycznej.

A jak mawiał dziadek mojego młodszego kolegi, muzyk: My artyści ludzie delikatne, nasze miejsce jest w bufecie.

I tak to się (oby jak najszybciej) skończy.

dunder7
O mnie dunder7

w miarę normalny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka