I znów nie ma co czytać. W tym tygodniu po raz pierwszy odkąd się ukazuje - ze względu na zmianę "właściciela" - nie kupiłem "Uważam Rze". Wcześniej podobnie było z "Wprost". Istnieje pokaźna nisza na rynku medialnym, jest całkiem spore grono odbiorców, są zdolni dziennikarze gotowi dla nich pisać, mamy kapitalizm, mamy demokrację i ... nic! Jeśli triumf świeci kapitalizm i demokracja taka nisza powinna być po brzegi zapełniona, powinno się przelewać i ... nic! Mówimy zatem nie o niszy, a o czarnej dziurze.
Czy to znaczy, że istnieją jednak jakieś inne światy i "jacyś inni szatani są tu jednak czynni"? Niezupełnie.
Antymateria króluje poza czarną dziurą, a jej przekaz informacyjny sprzeczny jest z jakimkolwiek (niekoniecznie zdrowym) rozsądkiem.
Przykładowo:
1) Mord na działaczu PiS był wynikiem atmosfery nienawiści jaką stworzył PiS. Członkowie PO nadal słusznie czują się zagrożeni. Dostaną nawet ochronę, jeśli zginą następni członkowie PiS.
2) Z najnowszych wieści. Zbigniew Ziobro zarzucił rządowi (przepraszam - zaatakował rząd!) zapędy totalitarne. A według zgodnego przekazu medialnego co zrobił Z. Ziobro? Zaatakował Jarosława Kaczyńskiego i rozpoczął walkę o władzę w PiS. Wypowiedział się o czymś tam bez uzgodnienia z Prezesem! No wojna, trzęsienie ziemi i tsunami i obciach. A biedna Europa musi tego słuchać.
Te wszystkie przykłady to praktyczny [- - - - - - - - ]. Nie mogę użyć słowa, bo może się to skończyć notą dyplomatyczną rządu do Watykanu. Jestem ochrzczony.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)