W nauczycielskim pouczeniu innego nauczyciela blogerka Pyzol wybrzydza że Autor grozi zemstą i nękaniem obecnych popieraczy władzy i współuczestników moralnego gwałtu na demokracji, jakiego się dopuszczają. Będę to pamiętał i to im wypominał - z goryczą i pewnym patosem zapowiada Autor.
Na co Kaśka wstrząśnięta do kości wytargała blogera Echo24 za uszy jak uczniaka: "jaki wzór przedstawiasz swoim sudentom ," i ze swej katedry już ogłasza kolejną grubą kreskę.
A przecież Autor mówi jedynie Będę przypominał.
Wyklucza jakąkolwiek zemstę.
Kaśka.
To już nie wolno pamiętać tego co widzimy i przez co cierpimy?
Jeszcze macherzy mają pełnię władzy, a Kaśka już nas uczy chrześcijańskiego wybaczenia, które wbrew Autorowi rozumie jako beztroskie puszczenie w niepamięć, ba, jako zakaz wypominania?
Dziwne nauczycielstwo przeciwstawiasz, Kaśka, naszemu Autorowi.
Nie zakazuj pamięci ani wypominania, bo macherstwo przy władzy będzie się bezkarnie powielać a nas skazywać na ciągłe taplanie się w tym samym błocie.
Autor się zagalopował w innym sensie.
Daleko jeszcze do tego, żeby trzeba było tylko "przypominać".
To dopiero pierwsze oznaki, że coś przebłyskuje w umysłach Młodych Zadłużonych z Wielkich Miast.
Ale trzeba będzie się sporo nagłowić nad planowaniem lepszej przyszłości, a na forach sporo i głośno nakrzyczeć o tym co jeszcze trwa i wcale nie przejdzie tak łatwo do historii, zwłaszcza przy takiej determinacji bojowników jak Kaśka.


Komentarze
Pokaż komentarze (17)