183 obserwujących
639 notek
1018k odsłon
988 odsłon

17 września początek sowietyzacji Polski

Wykop Skomentuj42

 

17 września
 
Kurica nie ptica.
Polsza - nie zagranica.
Więc polej wódki, Grisza,
Bo zaraz oddasz strzał,
W tył głowy,
Potem do dołu.

Ciało na ciało się zrzuci
Sasza ugnieść je musi.
A spychacz zepsuł się nam.
Więc polej, Grisza,
Tak z duszy,
Dla Saszy, bo spychacz nie ruszy.
Ile ich jeszcze zostało,
A naszym chce się już spać

Raboty oczeń mnoga,
Starszyna chodzi zły.
Psuje się pogoda,
A jeszcze tylu ich.
Tylu ich jeszcze zostało.
A spychacz zepsuł się nam
Tam w dole się jacyś ruszają.

Wypijmy, Grisza, do dna.
Kończy się podły kwiecień,
Zaczyna zielony maj.
A nam wciąż nowych dowożą.
Nie dają wytchnienia nam.

Eeee, Grisza, co jest z tobą,
Czyżby ci było ich żal?
Kurica - nie ptica.
To tylko polski pan

Niech Wasia wapnem sypnie,
Na ten ostatni stos
A wapno pamięć rozpuści,
Sumienie prześpi się w nas
A potem, by nie bolało,
Posadzi się tu las.
I prawda nie wyjdzie na jaw.
A Stalin odznaczy nas.      
 
Paweł Kukiz, "17 września"
 
dla FYMa z przeprosinami, że to tak długo trwa
 
Polsza nie zagranica - tylu jeszcze zostało, a spychacz się zepsuł, raboty oczeń mnoga. Grisza, Sasz i Stalin - ten, który ich odznaczy.
Grisza i Sasza wykonali rabotu, wapnem posypali – Stalin odznaczył.
A potem przez 50 lat posypywano wapnem peerelowskim pamięć.
I kolejne dwadzieścia lat - gdy nie ma cenzury - posypuje się wapnem pamięć. Dowody?
Czemu milczy autorka słów -  „Nic nie pójdzie z Jego życia w zapomnienie” ?  Gdzie ten, który pisał o WIELKIM POCIĄGU HISTORII, wyznawał Stalinowi miłość i pisał – „Bo każdy nasz poszczególny, osobisty los jest ściśle związany z Jego życiem”. Dzisiaj czytam (dowiaduję się), że jest „sumieniem społeczeństwa". Czemu milczy ten, który w 1953 roku informował: „uczeni polscy pełną garścią czerpali nauki z tych lekcji stalinowskich” – których (nauk) Wielki Stalin (tak się pisało) udzielał uczonym na całym świecie.
Żyje i pisuje w pewnej gazecie były prezes polskiego PEN Clubu autor słów – „wyjaśniał przeszłość, teraźniejszość, przyszłość. Jeżeli epoka piętrzyła problemy, jeżeli naszym myślom stawało się ciemniej, Stalin wiedział, kiedy zaświecić nam swoją mądrością".
Gdzie Ci, którzy przyrzekali uroczyście, że uczynią wszystko, aby zobowiązań dopełnić:
„Wybudujemy nad Wisłą
piękną szczęśliwą ziemię
Wrogów zmieciemy. Przyszłość
Nazwiemy Jego imieniem.”
 
Paweł Kukiz zatytułował piosenkę „17 września”.  Czy 17 września usłyszymy o Hańbie domowej? Gdzie przeczytamy tekst rezolucji „Pisarze polscy witają zjednoczenie Ukrainy” z 17 listopada 1939 roku:
 
„Witamy uchwalę Rady Najwyższej USSR zawierającą posta­nowienie Zgromadzenia Narodowego Zachodniej Ukrainy o przyłącze­niu Ziem Zachodniej Ukrainy do Ukrainy Radzieckiej. Fakt ten zawiera nową erę w rozwoju zarówno społeczno - politycznym, jak i kulturalnym byłej Zachodniej Ukrainy. Z chwilą gdy runęły sztucznie podtrzymywa­ne bariery nienawiści narodowej, kultura ziem byłej Zachodniej Ukrainy ma możność rozwijania się w myśl radzieckiego hasła braterstwa naro­dów. Pisarze i artyści bez względu na swoją narodowość mają przed so­bą otwarte podwoje wielkiej sztuki socjalistycznej, sztuki szczerze służącej kulturalnym i moralnym ideałom ludzkości".
Tekst ukazał się we Lwowie w sowieckiej gadzinówce „Czerwony Sztandar” z dnia 19 listopada 1939 roku Pod rezolucją podpisali się: J. Borejsza, T. Boy-Żeleński, W. Broniewski, A. Dań, H. Górska, K. Kuryluk, S. J. Lec, L. Pasternak, A. Polewka, W. Skuza, E. Szemplińska, E. Szirer, A. Wat, A. Ważyk.
Domyślamy się dlaczego nie ma powieści historycznych? Dlaczego nie kręci się filmów?
Przecież te nazwiska to jest „nagłówek” długiej listy kolaborantów.
Czy wiadomo, dlaczego muzyk rockowy musi pisać słowa piosenki "17 września"? Ktoś inny się odważy?
 
Kukiz mówi, że jest ona hołdem dla jego dziadka zamordowanego przez NKWD we Lwowie i dla innych zabitych przez Sowietów. Muzyk rockowy nie wyjawia gdzie zepsuł się spychacz. W lesie pod wsią Miednoje, gdzie mordowano oficerów z obozu w Ostaszkowie? W Charkowie, gdzie strzałem w tył głowy mordowano tjeńców ze Starobielska.  W Piatichatkach, gdzie zamordowano mojego dziadka? A może w Lesie Katyńskim, gdzie z Kozielska został wywieziony na miejsce mordu brat mojej babci?  
 
„Dla mnie Katyń był to swoisty holokaust – wymordowanie kwiatu narodu – dzięki któremu naród posiada serce duszę i może się rozwijać” mówi w stacji telewizyjnej autor słów piosenki.
Dlaczego ją napisał ? Wyjaśnia - "Gdyż chodzi o zachowanie pamięci i tożsamości. A pojęcia "Bóg - honor - ojczyzna" nie mogą być obciachem”.
 
Czy pojęcia Bóg honor ojczyzna w tym kraju są obciachem ?  (świadomie piszę „w tym kraju” –taka jest moda)
 
Od kilkunastu dni toczy się batalia o Pamięć, o Honor Polski i Polaków. I milczą historycy pracujący na polskich uczelniach, milczą historycy zatrudnieni w Polskiej Akademii Nauk, nie piszą listów, zbiorowo nie protestują.
Milczą twórcy kultury, milczą Ci, których kreuje się na autorytety moralne, którzy są autorytetami w redakcjach wielu gazet. Dlaczego?
 
Rockowy muzyk ratuje (próbuje ratować) honor twórców kultury. Uratuje ? Dlaczego milczy X, dlaczego nie słychać głosu Y, dlaczego podpisów nie zbiera Z,  dlaczego gazeta G nie drukuje, dlaczego gazeta D nie publikuje, dlaczego … .bez nazwisk. Nazwiska potem.
 
Jest odpowiedź na pytanie – dlaczego milczą twórcy kultury, pisarze, historycy i historycy literatury. Dlaczego przez dwadzieścia lat nie powstały filmy i najnowszej polskiej historii ? Dlaczego nie ma filmów o bohaterstwie Polaków? Od wielu lat świadomość młode pokolenie karmi się „Stawką większą niż życie” i „Czterema pancernymi”. I walczy z poczuciem dumy z bycia Polakiem. 
 
Dlaczego nie ma filmów o obaleniu komunizmu? Dlaczego w Berlinie kręci się film o Annie Walentynowicz, a nie w Łodzi? Gdzie są powieści o wkładzie Polski i Polaków w walkę z dwoma okupantami? Dlaczego nie ma powieści historycznych? Gdzie życiorysy bohaterów - a bohaterami moblibyśmy obdarować wiele narodów. Gdzie wiedza o Witoldzie Pileckim? Gdzie opracowania historyków?
Są konferencje, są opracowania młodych historyków z IPN, są badania i ich wyniki, ale nie mogą się przebić do świadomości społeczeństwa.
 
Gdzie Polska Kultura? Polska z wielkiej litery i Kultura pisana z wielkiej litery. Jaka Pamięć i jaka Tożsamość ? Jaki Patriotyzm?
 
Znam odpowiedzi na te pytania. Dużo osób zna odpowiedź na te pytania. Tylko odpowiedź nie może przez medialną mgłę dotrzeć do Polaków. Czy Paweł Kukiz zrobił pierwszy krok? Ratuje honor twórców kultury?
Zapewne nie, będzie to tylko jeden krok, gdyż w tym samym czasie czytam w pewnym dzienniku - "Instytut Pamięci Narodowej powinien zostać rozwiązany. Powinien zniknąć z powierzchni Ziemi". Głosi to ten, którego partia jest kontynuacją PZPR. PZPR – akronim ten rozwinął  Leszek Moczulski – Płatni Zdrajcy, Pachołki Moskwy. I cisza.
 
Więc gdzie jest Polska Kultura? Gdzie elita społeczeństwa? Jest czy jej nie ma ?
 
Czy pisze się historię z okresu sowietyzacji Polski?
 
A jakże.  Wyrywa się słowa i zwroty, ze starcyh artykułow i wykładów, z Kużnicy i Odrodzenia i Rzeczpospolitej (piękne nazwy), pisze się kultura, demokracja, wolność, normy etyczne, postęp i tworzy fałszywy obraz.  I wybiela, i pisze się półprawdy, i produkuje legendy i zamazuje obraz.
Nie słowa, a czyny panowie historycy. Nie co Borejsza mówił (według Paczkowskiego kontroler "łagodnej rewolucji") , a co robił i jakie stanowiska z nadania Moskwy pełnił.
 
Pozostając w kręgu kultury. Moja teza jest następująca. Nie było żadnej „łagodnej rewolucji” (mowa o latach 1945 – 1947) jak twierdzi wielu uznanych historyków piszących historię Polski. Wystarczy zajrzeć do Krótkiego Słownika Filozofii (czwarte wydanie z 1954 roku) i przeczytać:
"Rewolucja kulturalna następuje po ustanowieniu w władzy politycznej klasy robotniczej, władzy, która stwarza wszystkie wa­runki niezbędne do zasadniczych zmian w rozwoju kulturalnym spo­łeczeństwa."
Terrorem i strachem – to dla społeczeństwa, i obłaskawianiem, kupowaniem i głaskaniem pychy – to dla „inżynierów dusz” - tworzono warunki pod rewolucję (czyli sowietyzację). PPR przepoczwarzyło się w PZPR, a sowietyzatorzy wkraczali na ścieżki karier artystycznych i naukowych i zaczęto rewolucjonizować.
 
Może od razu przedsatawię kolejną tezę ze swojego tekstu dla POLIS. Rewolucja kulturalna to stalinowski eufemizm.
W przypadku Polski tzw. rewolucja kulturalna to jej sowietyzacja.
 
Znany historyk pisze w swojej pracy – pięć wydań (na okładce piątego – rozszerzonego wydania czytam, że autor niezwykle zajmująco „przedstawia nową rzeczywistość lat powojennych i tworzenie podstaw realnego socjalizmu”), że (rewolucja kulturalna) była przedziwną mieszanką koniecznej w kraju „rewolucji oświatowej” z tezą o „zaostrzeniu się sprzeczności klasowych w miarę postępów w budowie socjalizmu”. Mieszanka rewolucji oświatowej z tezą. Jest jakiś sens w tym stwierdzeniu?.
Dygresja - skoro jestem przy tym historyku, wkleję fragment długiego cytatu z tekstu dla POLIS – który się pisze i pisze (FYM wie z jakim trudem).
„Analiza kultu Mickiewicza we Lwowie lat 1939-1941 pozwala odtworzyć główne założenia procesu sowietyzacji kultury polskiej na kresach przedwojennej Polski. We Lwowie zarysowały się wyraźnie, wyraźniej niż w Polsce j Ludowej lat 1949-1956, takie zjawiska znamienne dla modelu stalinowsko-radzieckiej kultury, jak:
1. Ideologiczno-klasowa aktualizacja i polityczno-propagandowa instrumentalizacja narodowej tradycji literackiej.
2. Odgórne sterowanie wyborem, zakresem i sposobem korzystania z zasobów narodowej przeszłości i narodowej pamięci.
3. Dążność do stopniowej eliminacji tych elementów kultury narodowej, które decydowały o jej odrębności i tożsamości (łącznie z wpisanym w naszą tradycję imperatywem niepodległości), w imię rzekomo internacjonalistyczno-klasowych, a w istocie rusofilskich reguł totalitarnej unifikacji.
W radzieckim modelu kultury czołową rolę odgrywali prawomyślni ideolodzy, czuwający nad zgodnością działania z linią partii. A linię tę wytyczały plena KC, zajmujące się stosunkowo często polityką kulturalną. Ideologom towarzyszyli zręczni organizatorzy pilnujący propagandowej oprawy dekretowanych odgórnie manifestacji, akademii czy sesji naukowych. A wśród nich pisarze i dziennikarze, zdolni w efektowny propagandowo i przystępny literacko sposób popularyzować postać i dzieło poety.”
 
Akademie i sesje naukowe służyły sowietyzacji - pisze Mieczysław Inglot. A jak czytelnik Dziejów Polski zrozumie zdanie – wyrywam z kontekstu, który prawie nic nie zmienia (całość w POLIS): „25 listopada 1940 r. specjalną uroczystą sesję z udziałem radzieckich slawistów, uczczono 85 lecie śmierci Adama Mickiewicza” . Czy sens tego zdania odpowiada sensowi użytych słów?
 
Akademia odbyła się we Lwowie pod sowiecką okupacją.
I pytania do autora: Czy radzieckiego naukowca można traktować jak „slawistę” ? Co to znaczy „uczcić”?  Czy to dobrze, że „uczczono” ?
Jestem świeżo po lekturze „Na rozpoczęcie Roku Mickiewiczowskiego”  Kazimierza Wyki (z 1955 roku). Można się dowiedzieć jak czczono Mickiewicza  - „na innym etapie budownictwa socjalizmu w naszym kraju, a co za tym idzie – na innym etapie zrozumienia walki o postęp i sprawę ludu w przyszłości…”.
Wyka pisze wprost z jakich pozycji jest czczony:  „Wraz z całym obozem pokoju, ogarniającym na wszystkich kontynentach siły miłujące pokój i sprawiedliwość, siły zdolne podjąć szczytne tradycje kultury i dorobku wszystkich narodów, czcić będziemy pamięć Mickiewicza.
Nie z pozycji ubogiego krewnego, który u burżuazyjnych klas i władców dobija się uznania dla swego najwięk­szego narodowego poety, lecz z pozycji narodu, który wszedłszy na drogę socjalizmu, który znalazłszy się w czołówce torującej światu pokój, sprawiedliwość i internacjonalne braterstwo pracujących, teraz dopiero naprawdę godzien jest dziedziczyć, zrozumieć i w nową prawdę swego czasu oblec hasła i idee wielkiego poety.”
Czy we Lwowie pod sowiecką okupacją sens (cel) czczenia był inny niż w Warszawie w latach stalinowskich? We Lwowie  – dodatkowo chciano oszukać społeczeństwo. A dlaczego Paczkowski nie pisze kto ze „strony polskiej” organizował akademię ku czci Mickiewicza, zasiadał za stołem prezydialnym, komu wręczano kwiaty?
 
I dosłownie należy odczytywać słowa Krońskiego – mentora znanego poety - „My sowieckimi kolbami nauczymy ludzi w tym kraju myśleć racjonalnie bez alienacji". Tak było naprawdę.
 
PS. Przepraszam za literówki, za przeskoki, za niejasności za format, ale pisałem na gorąco i muszę znikać. A właściwy tekst niebawem w POLIS – ten jest reakcyjny. Po wysłuchaniu wczorajszej rozmowie w telewizji z Kukizem.
 
Dodaję kilka cytatów z wywiadu z profesorem Pawłem Wieczorkiewiczem, która ukazała się w Rzeczpospolitej  - Napiszmy historię Polski od nowa
 
- Najnowsza historia Polski przyzwoicie nie została opisana w ogóle - czytamy w niepublikowanym dotąd wywiadzie z prof. Pawłem Wieczorkiewiczem.
 
„Wiele poglądów i teorii, w które wszyscy głęboko wierzymy, nie ma nic wspólnego z prawdą. W dużej mierze to wina polskich historyków, o których – mówię to z bólem – mam bardzo złe zdanie.”
 
„To grupa osób o bardzo zachowawczym sposobie myślenia. Nie są w stanie wyobrazić sobie, że w rzeczywistości mogło być inaczej, niż im się wydaje. A poglądy i teorie wyrabiali sobie, czytając prace swoich poprzedników pracujących w warunkach komunistycznego zniewolenia. Polscy historycy to grupa skostniała intelektualnie. Oskarżam polskich historyków o brak wyobraźni i elastyczności, o niemożność oderwania się od schematów. A w pokoleniu 60-latków są to schematy wypracowane w PRL. Wszyscy jesteśmy ich więźniami. Powtarzamy w kółko stereotypowe, błędne sądy i przekazujemy je naszym wychowankom. Środowisku polskich historyków potrzebny jest silny, ozdrowieńczy wstrząs. Może byłby nim proces lustracyjny. Napiszmy historię Polski od nowa”
 
„ Mój postulat jest następujący: wymażmy całkowicie całą pisaną historię Polski po 1939 roku i napiszmy ją od nowa!”
 
 

 

 

Wykop Skomentuj42
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura