Już patrzeć na ten Dekalog nie mogę. Kiedy człowiek przestanie w końcu powtarzać jak papuga, a zacznie się chwilę zastanawiać nad tym co mówi, to niestety ja większych bredni w życiu nie widziałem. Szkoda, że tak późno. Dobrze, że w ogóle. Człowiek współczesny często używa zaawansowanej techniki nie zawsze do końca rozumiejąc jak to pracuje i na jakich zasadach. Tak to sekretarka używa ksera naciskając odpowiedni przycisk, WYPEŁNIAJĄC czyjeś polecenia.
Nie można unikać tematu zrozumienia przykazań twierdząc, że należy je przede wszystkim WYPEŁNIAĆ. Bzdura! Zasadniczym jest tutaj ZROZUMIENIE! Często przecież przedstawiane przez religię, samo słowo wypełniać, jest najgorszym jakiego można użyć. Dlatego, że definicyjnie wypełniać to <<zająć czas robieniem czegoś>> lub <<wykonać czyjeś polecenie>> przy tym nie zawsze myśląc nad tym co się robi i rozumiejąc to co się robi. Czy można sobie wyobrazić gorszą sytuację, kiedy człowiek zaczyna korzystać z Dekalogu, tak jak korzysta z ksera, totalnie bez zrozumienia?
Jeśli mam postępować <<zachować się w określony sposób>> to zapytam w JAKI określony sposób mam się zachowywać. Kiedy uznajemy Dekalog za zbiór nakazów moralnych, jako swoisty zbiór prawa. Nie można mówić o wypełnianiu. Prawa można PRZESTRZEGAĆ, można się do niego STOSOWAĆ, można też według prawa POSTĘPOWAĆ. WYPEŁNIAĆ można za to czyjąś wolę, czyjeś "widzi mi się", coś czego nie trzeba rozumieć i nad czym nie trzeba się zastanawiać. Wypełnianie czyjejś woli nie powinno stawiać pytań krytycznych - o to chodzi? Wypełniać bez zastanowienia się i nie pytać??? Zakładając, że Dekalog byłby wolą Boża, definiującą pewne prawa, wówczas chcąc żyć według tych praw muszę je poznać i zrozumieć, skupiając się nie na słowach tylko GŁÓWNYCH MYŚLACH nurtu KRK.
6. zakaz cudzołożenia
9. zakaz cudzołożenia? / zakaz pożądania?
10. zakaz pożądania
Nawet KKK ma tutaj pewien problem. Powtarzane są te same treści (Mt 5, 28) dla przykazania 6 i 9. Miejscami przybiera to formę niemal groteski. 2529 Dziewiąte przykazanie ostrzega przed pożądaniem, czyli pożądliwością cielesną. -A cudzołożenie w 6 to niby co jest? Pożądliwość duchowa, czy stosunek płciowy??? Analogicznie powtarzanie treści (Wj 20, 17) występuje w przypadku 9 i 10.
Tylko w tradycji katolickiej występuje taki PARADOKS. Bo TYLKO tradycja katolicka, WYMYŚLIŁA sobie, że jedno zdanie, którego główną myślą jest pożądanie - ROZBIJE na dwa. Jak się wcześniej wycięło trochę treści to trzeba później nadrabiać, dzieląc - żeby ładnie to wyglądało. KRK tłumaczy rozdział tym, że występują tutaj różne wartości materialne i osobowe, dlatego pożądanie żony wydzielono w innym przykazaniu. CZY SŁUSZNIE? Tymczasem przecież myślą główną jest tutaj - "grzech pożądania". Jeśli już zaczynamy tak rozbijać listę "pożądania" osobno wartości osobowe, materialne osobno, to może warto materialne rozbić dalej. Wołu i osła dzisiaj mało kto posiada, ale -Nie pożądaj auta -Nie pożądaj komputera -Nie pożądaj telefonu komórkowego itd. DLACZEGO NIE? Przecież to LUDZIE, tak jak chcieli wybierają sobie treści przykazań! Żaden Bóg tego nie zrobił. Jeśli ludzie zrobili to RAZ, to dlaczego nie mogą znowu?
Czy LEKCJE religii oraz KSIĄDZ w kościele uczy tego, że najstarszą wersję dziesięciu przykazań poświadcza Filon z Aleksandrii? Tego, że, podziału 22 poleceń RELACJI Mojżeszowych na 10 przykazań dokonał Józef Flawiusz (37-93 r. n.e.) Czy uczą tego, że KRK idąc jeszcze dalej - tutaj ujmując tam dzieląc - PRZYJMUJE jako ostateczną wersję podziału dokonanego przez Św. Augustyna (354-430 r. n.e)? Po TRZYKROĆ NIE! Zatem czego uczą??? Tego, że były kamienne tablice. Był Mojżesz na górze Synaj. Były prawa i przykazania, które sam Bóg wyrył (Wj 24:12) Ja większej obłudy w życiu nie widziałem! Dla dziecka to może jest ciekawa bajka, tylko z bajek to się wyrasta. Mało tego jak 9 latkowi przystępującemu do I komunii świętej - wytłumaczyć czym jest cudzołóstwo, bo to nie jest przecież wspólne picie kawy! Jak mówić o tym dziecku młodszemu przygotowującemu się? Nie darmo padają pytania: I Komunia Św. - teatr czy liturgia?
Wydawało mi się, że RELIGIA powinna tłumaczyć pochodzenie i cel życia człowieka, powstanie świata, dawać pewne zasady moralne i wskazówki - przede wszystkim odpowiedzi na stawiane pytania! Wydawało mi się, że Jezus chodził i nauczał - jak żyć, niczym dobry nauczyciel. Dlaczego mam wrażenie, że religia to BEZWZGLĘDNA wola Boża, często dziwna i niezrozumiała, którą należy tylko wypełniać - bez zadawania żadnych pytań? Na forum "Na straży" w kwietniu 2008 jedna osoba napisała: Dekalog Boży po tym jak „zajął" się nim Kościół katolicki wygląda jak po Heine-Medina - i ciężko o trafniejszy komentarz.
--
http://proteologia.wordpress.com/2008/03/12/dziesiec-przykazan-wprowadzenie/
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TB/dekalog_zspoleczne.html
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TF/10przykazan_kl.html
http://www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkIII-2-2.htm
http://www.dabar.de/0PrzykazaniaCykl.htm
http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Flawiusz
http://pl.wikipedia.org/wiki/Augustyn_z_Hippony
http://adonai.pl/sakramenty/?id=53
http://www.nastrazy.pl/nastrazy/czytaj.php?rok=2005&numer=1&plik=10_przyk_wst
http://www.forum.nastrazy.pl/viewforum.php?f=10



Komentarze
Pokaż komentarze (14)