Wystarczy sięgnąć po odnowiony (layoutowo, czyli graficznie) numer "Rzeczpospolitej", by przekonać się, że mamy do czynienia z czymś nowym. Lektura pierwszych tekstów przekonuje, że wzięliśmy do ręki tytuł obrzydliwie nijaki - przynajmniej w porównaniu z dotychczasowym, mocno anty rządowym dziennikiem ogólnopolskim. Nowy szef - Bogusław Chrabota. I niestety nowa gazeta, może czasami anty Tuskowa, lecz na pewno nie propisowska. Nie jestem wyborcą PiS, w "starej Rzepie" przedzierałem się przez gęstwinę kaczystowskiej retoryki. Ale nikt inny nie dowalał tak mocno rządowi za przejawy złej polityki. Był, wprawdzie jednoznacznie proopozycyjny (nie do końca zatem niezależny) dziennik odważnie przeciw-salonowy. Jest bezzębny tytuł prasowy, "dla wszystkich", czyli dla nikogo. Nowa cenzura współczesnej RP działa bardzo skutecznie. Co dalej? A raczej: kto następny?
423
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (8)