Korzystając z równych praw - prezentuję dwie trawestacje tego samego wiersza Juliana Tuwima.
Wersja pierwsza:
Autor: palnick
opublikowana 2010-07-22 08:40 w Salonie 24
Autor pisze „Obrzydzenie jakiego doświadczam obserwując obleśny matrix produkowanuy w GW-nie i TVN zainspirowało mnie do trawestacji wiersza Tuwima.”
Całujcie mnie w dupę - wersja 2010.
Absztyfikanci od Donalda
i SLD-owskie równe chłopy,
Co podliczacie swoje salda,
wy honorowe mizeroty.
Warszawskie bubki, żygolaki,
z szajką wytwornych pind na kupę,
cwaniaki, franty, zabijaki.
Całujcie wy mnie wszyscy w dupę.
Wy hazardowi rwacze kasy
Rychy i Zbychy z Mirem w odwodzie
Wy POlszewickie przekrętasy
Bez przerwy na złodziejskim głodzie
Którzy amnezją powaleni
zbieracie się w bandycką kupę
Nie wszyscy tutaj wymienieni,
Całujcie wy mnie wszyscy w dupę.
I wy, oszuści i blagierzy,
Wypierdy bez polskiego ducha
Myślicie, że wam naród wierzy
- usunie Was stąd zawierucha.
Karne pętaki i szturmowcy,
co grać gotowi nawet trupem
I rekordziści, i sportowcy,
Całujcie wy mnie wszyscy w dupę.
Wajdy i Kutze wskroś ponure,
Hołdysy, bez mózgowej Kory.
Podskakiwacze pod kulturę,
którzy bezwiednie robią w pory.
Uczone małpy, ścisłowiedy,
Co oglądacie świat przez lupę
I wszystko wiecie: co, jak, kiedy,
Całujcie wy mnie wszyscy w dupę.
I jeszcze Bolek dureń krewki,
Co dużo chciałby, a nie może,
oraz „profesor” Bartoszewski
(Pan wie już za co, „profesorze” !)
I ty za młodu nie dorżnięta
Pitero, co masz taki tupet,
że szczujesz na nas swe szczenięta;
Całujcie wy mnie wszyscy w dupę.
I ty półhrabku z Ruskiej Budy
co Putinowi liżesz zadek,
sprzedajesz Polskę – tobie kudy
patriotyzmu trzymać spadek.
I europejscy marzyciele,
zebrani w malowniczą trupę
Z ryżym i miernym kpem na czele,
Całujcie wy mnie wszyscy w dupę.
I ty fortuny skurwysynu,
gówniarzu uperfumowany,
Co splendor oraz spleen Londynu
Nosisz na gębie zakazanej,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, spod Lublina łże-pajacu,
Całujcie wy mnie wszyscy w dupę.
I wy głupawi niewolnicy,
sondaży co wam mózg lasują,
„autorytetów” zwolennicy,
które naprawdę na was plują.
I wy warszawskie wykształciuchy,
co nadstawiacie władzy pupę,
głosując jak więzienne juchy,
Całujcie wy mnie wszyscy w dupę. *
Wy z komuchami w lewej flance,
ciągnący z Polski grubą rentę,
szerzący dziś moralną francę,
niszczący wszystko to co święte,
I ty, proroku z TVN-u,
co mózg związany masz na supeł,
i w własnym szambie brak ci tlenu.
Całujcie wy mnie wszyscy w dupę.
I wy, o których zapomniałem,
lub pominąłem was przez litość,
to nie dlatego, że się bałem,
Ale, że taka was obfitość,
I ty, cenzorze, co za wiersz ten
zapewne skażesz mnie na ciupę,
Iżem się stał świntuchów hersztem,
Całujcie wy mnie wszyscy w dupę !…
http://palnick.salon24.pl/210474,calujcie-mnie-w-dupe-wersja-2010
Wersja druga:
Autor: RRK
Obrzydzenie jakiego doświadczam obserwując odrażający, obleśny matrix, który mniejszość chce narzucić większości Polaków, skłonił mnie do trawestacji wiersza J.Tuwima. Znając poglądy Juliana Tuwima – wersja prezentowana poniżej jest znacznie bliższa jego intencjom i adresatom pierwowzoru.
Całujcie mnie w dupę - wersja 2010 – bliższa prawdzie
Absztyfikanci od Kaczora
i postkomuny równe chłopy,
tępe mordy w telewizorach
wy honorowe mizeroty.
Warszawskie bubki, żygolaki,
z szajką wsiowych pind na kupę,
cwaniaki, franty, zabijaki.
Całujcie wy mnie wszyscy w d.....
Wy hazardowi rwacze kasy
Jara i Przema z Bacią w odwodzie
PiSokomusze przekrętasy
Bez przerwy na złodziejskim głodzie
Którzy amnezją powaleni
zbieracie się w bandycką kupę
Wy wszyscy tutaj wymienieni,
Całujcie wy mnie wszyscy w d.....
I wy, oszuści i blagierzy,
Wypierdy bez polskiego ducha
Myślicie, że wam naród wierzy
- wywiewa was stąd zawierucha.
Karne pętaki i szturmowcy,
co grać gotowi nawet trupem
I aktorzyny, i sportowcy,
Całujcie wy mnie wszyscy w d.....
Rymkiewicze do cna ponure,
Zybertowicze i Nowaki,
Podskakiwacze pod kulturę,
wy co Kaczorom robicie klakę.
Niedouczone kpy bez wiedzy,
Co chcecie wsadzić nas pod lupę
I wszystko wiedzieć: co, jak, kiedy,
Całujcie wy mnie wszyscy w d.....
I jeszcze Antek dureń krwawy
Co dużo chciałby, a nie może,
I ten profesor co szubrawy
orze, jak może, choć nie może.
I ty za młodu nie dorżnięta
chamico, co masz taki tupet,
że łzami zlewasz swe oczęta;
Całujcie wy mnie wszyscy w d.....
I ty doktorku leninowski
co naród wiecznie chcesz oszwabić
co po pociotku stalinowskim
patriotyczny dzierżysz spadek.
Kłamcy, łajdaki, wichrzyciele
zebrani w malowniczą trupę
Z kartoflem, kusym kpem na czele,
Całujcie wy mnie wszyscy w dupę.
I ty od lewych interesów SBcki synu,
ze swoją pindą rozwydrzoną
dziedzicu krwawych skurwysynów,
co myślisz, że ci wszystko wolno.
I ty, co chciałbyś do pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, z Żoliborza łże-pajacu,
Całujcie wy mnie wszyscy w d.....
I wy głupawi niewolnicy,
ojczulka co wam mózg lasuje,
durnego radia zwolennicy,
które naprawdę na was pluje.
I wy warszawskie gównojady,
co nadstawiacie wodzowi pupę,
Chamy, niedojdy, buce, gady
Całujcie wy mnie wszyscy w d..... *
Wy z komuchami w lewej flance,
ciągnący z Polski grubą rentę,
szerzący dziś moralną francę,
niszczący wszystko to co święte,
I ty, proroku z TVPe
co mózg związany masz na supeł,
propagandową pichcąc zupę
Całujcie wy mnie wszyscy w d.....
I wy, o których zapomniałam,
lub pominęłam was przez litość,
to nie dlatego, że się bałam,
Ale, że taka was obfitość,
I ty, cenzorze, co za wiersz ten
zapewne skarzesz mnie na ciupę,
Iżem się stała świntuchów hersztem,
Całujcie wy mnie wszyscy w d.... !…



Komentarze
Pokaż komentarze (123)