Moi przyjaciele na Facebooku dziwią się, że kibole podejmują działania polityczne. Że nie wystarczą im typowe dla nich zadymy i ustawki. Że w czasie meczu demonstracyjnie pokazują napisy i specjalnie przygotowane obelżywe olbrzymie transparenty a charakterze antyrządowym i pseudopatriotycznym, a w istocie rasistowskie.
Muszę więc moim przyjaciołom powiedzieć, że to nie tylko akcja antyrządowa z udziałem „niezadowolonych młodych ludzi”- jak ma to wyglądać na pozór.
To element pisowskiej kampanii wyborczej, w której udział biorą kibole zorganizowani i wspierani wszechstronnie przez PiS.
PiS od dawna dba o kiboli.
Nie bez powodu występuje w obronie rozwydrzonych band kibolskich, do których dobiera się prawo.
Nie bez powodu szkoli je i „INTEGRUJE”.
Nie bez powodu PiS podjął tak szeroko zakrojoną przeciwko decyzjom osobiście zaangażowanego w sprawę Donalda Tuska akcję obrony biznesu dopalaczowego – od dawna bowiem wiadomo, że to właśnie środowisko kibolskie jest głównym konsumentem „środków energetyzujących” w każdej postaci.
Dzisiejsze wydarzenia potwierdzają, że praca Maxa Kraczkowskiego, członka PiS do specjalnych poruczeń Jarosława Kaczyńskiego - nie poszła na marne.
Pisałam o tym, pod koniec lata 2008 roku w tekście "Agencja polityczna Maksa Kraczkowskiego czyli ładni chłopcy na start"
Bojówki kibolskie meldują gotowość do podjęcia działań.
http://jurekpogodno.salon24.pl/298841,lech-legia-szechter-donek-i-tematy-zastepcze
http://politbiuro.gazeta.pl/politbiuro/1,85401,5651099,Oboz_mlodych_PiS___Jan_Maria____popita_.html



Komentarze
Pokaż komentarze (186)