Renata Rudecka-Kalinowska Renata Rudecka-Kalinowska
3149
BLOG

Oskarżona: Renata Rudecka -Kalinowska

Renata Rudecka-Kalinowska Renata Rudecka-Kalinowska Polityka Obserwuj notkę 107

Oskarżyciel prywatny: Dawid Jackiewicz

Dawid Jackiewicz oskarża Renatę Rudecką-Kalinowską „o to, że  w dniach 26 i 28 kwietnia 2012 roku  na serwisach internetowych blogi.newsweek.pl, salon24.pl i blog onet.pl zamieściła wpis pod tytułem „Strzeżcie się PiS gdy chce wam podarować Polskę”, w którym we wpisie i w komentarzach do wpisu umieściła treści zniesławiające  i poniżające Dawida Jackiewicza, nadto narażające go na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania mandatu posła na Sejm RP, wywołując skutki przestępstwa  na terenie całej RP to jest o czyn z art 212 &2 kk.”

Akt prywatnego oskarżenia sporządzony przez wrocławską kancelarię adwokacką liczy sześć stron i poza odpisem udzielonego przez Dawida Jackiewicza pełnomocnictwa oraz potwierdzenia wniesienia opłaty sadowej nie zawiera żadnych załączników udowadniających nieprawdę zawartą w moim tekście, który jest przedmiotem oskarżenia.
 
Wraz z prywatnym aktem oskarżenia, (zwracam uwagę na datę), przesłanym do Sądu Rejonowego dla Wrocławia – Krzyków w dniu 14 sierpnia 2012 roku – otrzymałam wezwanie na rozprawę pojednawczą, która odbędzie się w Krakowie.

Teraz mój komentarz do sprawy:
Po pierwsze - chodzi o obecnego europosła PiS Dawida Jackiewicza, jednego z bohaterów wraz z zoną, słynnej afery madryckiej posłów PiS oraz  awantury alkoholowej na pokładzie samolotu linii Ryanair. Wraz z Adamem Hofmanem, Mariuszem Antonim Kamińskim oraz Adamem Rogackim wraz z żonami.

Ma pecha pan europoseł – bo w kontekście powyższych zdarzeń, które zbulwersowały Polskę, dość zabawnie brzmi teza o zniesławianiu i poniżaniu, kogoś, kto sam się poniża i zniesławia swoim zachowaniem.
Podobnie, jak autoponiżające i autozniesławiające było zachowanie wówczas nie europosła, ale posła na Sejm RP w wydarzeniach, które stały się przedmiotem jednoznacznie potępiających go medialnych opisów.
Co zresztą w żaden sposób nie przeszkodziło mu ani w zaszczytnej nominacji jego partii wstawiającej go na „biorące” miejsce na liście wyborczej PiS do europarlamentu, ani w uzyskaniu poparcia wyborców pisowskich, skutkującego uzyskaniem mandatu europosła.

No cóż, moralność ludzi PiS od 2005 roku do dziś znaczona jest  nieustającymi aferami i wręcz czynami przestępczymi na które w większości zarówno władze PiS z Jarosławem Kaczyńskim, jak i instytucje państwa powołane do ich ścigania dziwnie przymykają oko – o dość charakterystycznym moralnie elektoracie nie wspominając.

Mając powyższe za wysoce naganne i sprzeczne z interesem publicznym od lat piętnuję kłamstwa, oszczerstwa, insynuacje zarówno PiS i jego ludzi, jak działania prokuratur oraz innych organów państwa odpowiedzialnych za praworządność w Polsce.
Działając w najlepiej pojętym interesie społecznym, w najgłębszym przekonaniu o naruszeniu norm prawnych i etycznych, w moich tekstach o charakterze publicystycznym wyrażam moją opinię i ocenę sytuacji, korzystając  z gwarantowanej mi  przez Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej wolności słowa.

Oskarżenie Dawida Jackiewicza uważam nie tylko za bezzasadne, ale przede wszystkim za próbę wywarcia nacisku ograniczającego moje prawo do wyrażania własnych ocen i opinii., a także jako swoisty sposób zastraszania publicystów niezależnych od żadnych redakcji, publikujących swoje teksty na platformach blogowych. Przy okazji zauważam, że nic mi nie wiadomo, by Dawid Jackiewicz wniósł oskarżenia pod adresem tych redakcji i dziennikarzy, które wówczas szeroko bulwersującą do dzisiaj sprawę śmierci Zbigniewa Marchela oraz niemniej bulwersujących działań prokurator Anny Molik szeroko opisywały.

Dlatego nie skorzystam z możliwości zawarcia ugody i będę się domagać oddalenia oskarżenia.
Jeśli Sąd nie przychyli się do tego, wówczas zapewne dojdzie do następnych rozpraw, o których, rzecz jasna, będę informować na bieżąco.

Oto linki do mojego tekstu w wzmiankowanych powyżej moich blogach oraz linki do materiałów źródłowych a także komentarzy dotyczących tej sprawy, a także echa tamtej sprawy pojawiające się w zawiązku z aferą  „madrycką” posłów PiS.

 

http://renata.rudecka-kalinowska.salon24.pl/412505,strzezcie-sie-pis-gdy-chce-wam-podarowac-polske

http://renata-rudecka-kalinowska.blog.onet.pl/2012/04/26/strzezcie-sie-pis-gdy-chce-wam-podarowac-polske/

http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/622352,strzezcie-sie-pis-gdy-chce-wam-podarowac-polske.html

http://polska.newsweek.pl/tato-go-zmiksowal,91007,1,1.html

http://akty-prawne.info/grupy/posel_smierci,watek,263415.html

http://wolnemedia.net/prawo/sprawiedliwy-na-zaboj/

Bogusław Gomzar Źródło: Tygodnik „NIE” nr 1/2008

http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35768,5282785,Wniosek_o_kasacje_w_sprawie_posla_Jackiewicza.html

Jackiewicz w swoim oskarżeniu prywatnym całkowicie POMIJA tę sprawę, kończąc opis na orzeczeniu sądu dotyczącym zażalenia rodziny zmarłego na decyzję prokuratury o umorzeniu sprawy przeciwko Jackiewiczowi. Trzeba dodać, że sąd nie badał sprawy Jackiewicza. Jackiewicz nigdy w żadnym sądzie nie uzyskał wyroku brzmiącego: niewinny. Sąd ograniczył się do zbadania, czy prokuratura miała prawo umorzyć postępowanie i stwierdził, że takie prawo miała. Zatem nie była to sprawa o przekroczenie obrony koniecznej ( zresztą jaka to obrona konieczna, jeśli po godzinie od wydarzeń, Jackiewicz wskazanego mu z daleka siedzącego w autobusie człowieka, wyciąga  z tego autobusu i go uderza ze skutkiem śmiertelnym? Jackiewicz w momencie ataku na człowieka nie ma nawet pewności, że jest to ten człowiek, który zaczepiał jego żonę i syna, bo przy zdarzeniu zaczepiania żony i syna nie był obecny, polega wyłącznie na wskazaniu żony.

http://lubczasopismo.salon24.pl/publicystyka/post/585459,przepraszam-przyznaje-media-pis-pisza-prawde

 

http://www.kciuk.pl/Tato-go-zmiksowal-Po-bojce-z-poslem-PiS-zmarl-facet-a91167

http://www.fakt.pl/polityka/zony-poslow-pis-zrobily-burde-w-samolocie-kapitan-zagrozil-ladowaniem,artykuly,500813.html

"litrahalf
5 godzin temu
Oceniono 1612 razy 1552
O proszę katoliccy świętoszkowie z PiS-u pokazali
jak głęboko w dupie mają Święto Zmarłych. "


"fakiba
5 godzin temu
Oceniono 775 razy 761
Było siedzieć na tyłku w domu , jak się samolotu boi , a swoją drogą to stewardesa miała szczęście że jej Jackiewicz nie znokautował , za napadanie żonki , bo wprawę ma , facet nie przeżył interwencji Dawidka "

"cookies9
5 godzin temu
Oceniono 453 razy451
I dobrze,że Jackiewicz nikogo nie zabił...wcześniej,po interwencji zony zabił człowieka".

 

 

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16917270,Awantura_na_pokladzie_samolotu_Ryanair__Zony_politykow.html#BoxSlotI3img

"Do zdarzenia miało dojść w samolocie Ryanair na trasie Warszawa-Madryt. Jak podaje dziennik "Fakt", poszło o zbyt głośne zachowanie na pokładzie i zabronione picie własnego alkoholu. Żona Jackiewicza, która - wg tabloidu - zachowywała się agresywnie, szturchała interweniującą stewardessę."

"Żona boi się latać"

"Europoseł przyznał w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" we Wrocławiu, że politycy i ich żony wnieśli na pokład własny alkohol. Zbagatelizował jednak całą sytuację. - Wersja wydarzeń przedstawiona przez "Fakt" jest mocno przesadzona. - Nie byliśmy pijani, wypiliśmy tylko po lampce wina. Mieliśmy też alkohol kupiony na lotnisku, ale oddaliśmy go stewardesie, gdy o to poprosiła – mówi."

 

Czytaj całą wypowiedź europosła >>>

"Gin z tonikiem i inne trunki

Nieco inaczej sytuację zapamiętał jeden z pasażerów wypowiadający się w "Fakcie". Do kłótni miało dojść około godziny po starcie. - Towarzystwo, już wsiadając, było podpite - opowiada tabloidowi pasażer.

Politycy PiS i ich żony zamówili gin z tonikiem. Okazało się, że oprócz tego mieli swoje własne trunki. Ponieważ picie wniesionego alkoholu na pokład jest zabronione, stewardesa zwróciła pasażerom uwagę i poprosiła o oddanie butelek. Anna Jackiewicz sprzeciwiła się. Razem z Joanną Hofman zaczęły krzyczeć, że to są ich prywatne rzeczy.

Według świadka doszło do przepychanek. Małżonka europosła Dawida Jackiewicza podobno złapała stewardesę za łokieć, kiedy ta powiedziała, że nie powinna jej dotykać. Anna Jackiewicz miała ją prowokacyjnie szturchać."

"– Wydzierali się wniebogłosy, pokazywali środkowy palec, Hofman udawał, że sika, a na końcu się wywrócił – relacjonuje kobieta, która przypadkowo spotkała ekipę polskich polityków. Z jej relacji wynika także, że wcześniej politycy PiS i ich żony przez kilka godzin imprezowali w jednej z knajpek na placu Jacinto Benaventy. Kobieta opowiada, że widziała jak do ich stolika podszedł uliczny grajek z akordeonem. – Jackiewicz wydarł się do niego niecenzuralnym „spier***!” – opowiada turystka, nie ukrywając, że było jej wstyd za takie zachowanie polskich polityków."

 

http://www.fakt.pl/polityka/adam-hofman-w-madrycie-tak-wygladal-pobyt-poslow-pis-w-madrycie,artykuly,501874.html

* Powyższy tekst zostanie przekazany sądowi.

Virtual Pet Cat for Myspace Renata Rudecka-Kalinowska   Gdybyśmy przyjęli założenia czysto moralne, to byśmy nigdy niczego nie mieli/Jarosław Kaczyński/     "Będę konsekwentny w odzyskiwaniu dla ludzi PiS urzędu po urzędzie, przedsiębiorstwa po przedsiębiorstwie, agendy po agendzie. Odzyskamy te miejsca, których obsada zależy od państwa. PiS musi tam rządzić. Trzeba jasno powiedzieć, że 16 miesięcy po wygranej PiS żaden działacz czy zwolennik naszej partii, który wykrwawiał się w naszych kampaniach wyborczych, nie może cierpieć głodu i niedostatku. Ci ludzie muszą w satysfakcjonujący sposób przejąć władzę w części sektora podlegającej rządowi". /Jacek Kurski na Zjeździe Wyborczym PiS,4 marca 2007w Gdańsku:/   &amp

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka