Już za tydzień tysiące Polaków wyruszy w świąteczną podróż po Polsce do swoich rodzin. Wbrew komentarzom przeważającej części mediów czeka ich sporo niespodzianek, niekoniecznie przyjemnych, ze strony przewoźników kolejowych i nowego rozkładu, który wszedł w życie 13 grudnia br.
W wyniku sporu między PKP Intercity i Przewozy Regionalne nie zostały zsynchronizowane połączenia międzywojewódzkie z regionalnymi, co będzie oznaczało długie czasy oczekiwania na przesiadki. Zmieniły się także taryfy i kategorie pociągów w ofercie PKP Intercity. W miejsce Expressów i pociągów pospiesznych pojawiły się pociągi klasy Intercity oraz Tanich Linii Kolejowych. Na dodatek w pociągach pospiesznych przemianowanych na TLK nie zostaną wprowadzone miejscówki, przez co w czasie świąteczno-noworocznego szczytu nie będzie można uniknąć tłoku oraz nie podniesie się komfort jazdy.
Do obecnej sytuacji dochodziło stopniowo. 9 grudnia 2008 Minister Infrastruktury Cezary Grabarczyk ogłosił sukces podpisując porozumienie między rządem a 16 marszałkami województw. Na konferencji prasowej powiedział, że „usamorządowienie PKP Przewozy Regionalne to pierwszy w Europie przypadek, gdy duża spółka kolejowych przewozów pasażerskich przechodzi w ręce samorządów.(…) Tym działaniem wskazujemy drogę restrukturyzacji kolei w innych krajach europejskich”.
Żaden europejski kraj nie poszedł tą drogą. Podział rynku kolejowego na dwa segmenty – połączenia międzywojewódzkie obsługiwane przez PKP Intercity i połączenia regionalne obsługiwane przez PKP PR – wydawał się dość logicznym rozwiązaniem. Nie przewidziano jednak, że samorządy województw nie będą w stanie udźwignąć odpowiedzialności jaką na siebie wzięły. Każdy z 16 marszałków województw prowadzi własną politykę:
-
samorządy województw zachodniopomorskiego, lubuskiego i dolnośląskiego współpracują z przewoźnikami niemieckimi i czeskimi;
-
samorządy województw pomorskiego i kujawsko-pomorskiego oddają poszczególne połączenia przewoźnikowi prywatnemu, działając w praktyce na szkodę Przewozów Regionalnym;
-
samorząd województwa mazowieckiego posiada własną spółkę – Koleje Mazowieckie – i nie jest zainteresowany rozwojem wspólnego projektu.
Złe zarządzanie spółką i zobowiązania z przeszłości nie pozwoliły jej na właściwe funkcjonowanie. Aby poprawić sytuację finansową, PKP PR uruchomiły z dniem 1 marca połączenia międzywojewódzkie pod marką InterRegio wchodząc tym samym w ostry spór z PKP Intercity. Oferta Przewozów Regionalnych była o wiele tańsza od Tanich Linii Kolejowych, kosztem komfortu, ponieważ na trasę wyruszał nieprzygotowany do obsługi dłuższych połączeń tabor. Spowodowało to zmniejszenie zainteresowania ofertą PKP Intercity. To z kolei pociąga za sobą zmianę funkcjonowania pociągów pod marką Tanie Linie Kolejowe – zostaną zlikwidowane miejscówki, a ceny biletów obniżone poniżej obecnej oferty InterRegio. Ponadto, jak już wspomniano, przewoźnicy nie zsynchronizowali swoich rozkładów na rok 2009/2010. Niewykluczone że będzie potrzebna interwencja Prezesa Urzędu Transportu Kolejowego i korekty w rozkładzie, jeżeli spółki nie dojdą ostatecznie do porozumienia.
W połowie października br., na wniosek PKP IC, zostały zajęte konta spółki Przewozy Regionalne. Tylko wobec spółek Grupy PKP miały one 360 mln zł długu. Rada nadzorcza zobowiązała zarząd do przygotowania wniosku do sądu o ogłoszenie upadłości. Choć oficjalnie doszło do ugody z Intercity oraz ostatniego dnia spłacono coroczne zobowiązania wobec innych spółek z Grupy, los samorządowego przewoźnika jest nadal niepewny.
8 grudnia br. Przewozy Regionalne zmieniając nazwę oficjalnie zerwały wszelkie związki z Grupą PKP. Jednak nawet nowa nazwa, system identyfikacji wizualnej i strona internetowa nie spowodują poprawy świadczonych usług, ani nie rozwiążą problemów finansowych spółki. Grozi to w najlepszym wypadku zmniejszeniem komfortu podróżowania koleją, a w razie bankructwa Przewozów Regionalnych - ograniczeniem dostępu do infrastruktury kolejowej przeważającej liczbie Polaków. Przewozy Regionalne są największym przewoźnikiem kolejowym w Polsce. Posiadają prawie połowę udziału w rynku przewozów osobowych, obsługując 340 tys. pasażerów dziennie oraz zatrudniając 15.344 osoby.
Marcel Klinowski
Analityk Fundacji Republikańskiej



Komentarze
Pokaż komentarze (1)