0 obserwujących
60 notek
52k odsłony
1142 odsłony

Mapa dyskusji o wydatkach państwa

Wykop Skomentuj18

Stan polskich finansów publicznych to od lat jeden z dyżurnych wątków debaty. Przyzwyczailiśmy się, że ekonomiści wzywają do „reform strukturalnych” i rozprawiają o „konsolidacji finansów”. Trudno jednak nie zauważyć, że debata na te tematy popadała niestety w rutynę. Od dobrych kilku lat polega na powtarzaniu dość łatwych do przewidzenia kwestii.

Pewną nowością, która jednak nie zmieniła zasadniczego biegu spraw, była dyskusja polityczna o propozycjach nowych regulacji polityki budżetowej poprzez zawarcie Paktu Fiskalnego. Co jednak charakterystyczne, głosy w debacie wokół Paktu, która odbyła się na przełomie roku 2011 i 2012, dotykały niemal wyłącznie sporu kompetencyjnego pomiędzy rządami państw członkowskich UE a Komisją Europejską. Niewielu natomiast było chętnych by poddać krytycznej refleksji proponowane w Pakcie reguły fiskalne oraz by porównać je z dotyczasową praktyką polskich rządów. Tymczasem Polska, jako państwo członkowskie Unii Europejskiej, jest objęta procedurą nadmiarnego deficytu i proces ten nie wydaje się kogokolwiek niepokoić. Co więcje, mimo iż niezależni ekonomiści ostrzegają przed szybkim przyrostem polskiego długu publicznego to kolejne rządy – mimo własnych deklaracji i przy milczącej akceptacji wyborców – z roku na rok zwiększają coraz bardziej wydatki państwa i nie jest to tylko wzrost wynikający z wcześniej zawartych zobowiązań.

Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest fakt, że problemy finansów publicznych pozostają niezrozumiałe dla przeciętnego Polaka. Ekonomiści posługujący się abstrakcyjnymi pojęciami, wielkościami wyrażanymi w ralacji do PKB i zagregowanymi danymi, nie są w stanie wpływać na wyobraźnię. Dlatego właśnie w Fundacji Republikańskiej postanowiliśmy poszukać formy do mówienia o tych sprawach, która byłaby zrozumiała dla każdego obywatela. Tak trafiliśmy na amerykański projekt „Death and Taxes” i tak powstała Mapa Wydaktów Państwa.

Przygotowana przez nas infografika zawiera ponad czterysta pozycji, które uporządkowaliśmy w możliwie przejrzysty sposób i opatrzyliśmy prostymi tytułami. Nasz eksperyment pokazał jak dużej płachty papieru potrzeba, aby zmieściły się wszystkie pozycje. Miliardy złotych z rządowych statystyk nie robią takiego wrażenia, jak widok setek przeróżnych, często zaskakujących zadań, na które wędrują kolejne miliony złotych.

Uzupełnienie dyskusji o rozpasaniu finansów publicznych analizą wydatków państwa wydaje się naturalne, a jednak – poza problemem rozrosu administracji – rzadko zwraca się na ten aspekt uwagę. Wzrost wydatków proporcjonalny do wzrostu Produktu Krajowego Brutto traktuje się jako coś oczywistego, choć trudno powiedzieć dlaczego. Uchwalanie budżetów z deficytem również stało się standardem, niezależnie czy koniunktura w gospodarce jest dobra czy zła. Do zadłużenia chyba się już przyzwyczailiśmy, byle tylko nie rosło „za szybko”. O tym, że Minister Finansów w związku z obsługą długu i pokryciem deficytu musi wykonywać operacje finansowe, których suma bywa kilkukrotnie większa niż cały budżet państwa mało kto wie.

Zakres wydatków publicznych to kolejny temat, w którym słabo orientują się nie tylko zwykli obywatele, ale także politycy czy dziennikarze. Z reguły w mediach czy w Sejmie, gdy mówi się o wydatkach państwa, to rozpatruje się wyłącznie wydatki budżetowe. Tymczasem budżet państwa to obecnie niespełna połowa wszystkich wydatków publicznych. Reszta to samorządy, fundusze ubezpieczeń społecznych, fundusze celowe i inne instytucje publiczne. Finansuja się one z przeróżnych składek i opłat, których pełnego zestawienia nikt chyba jeszcze w Polsce nie przedstawił.

Trudno się jadnak dziwić, że nawet posłowie z Komisji Finansów Publicznych mają trudności by w tym się połapać, skoro pomiędzy różnymi instytucjami sektora finansów publicznych występuje tak wiele przepływów, że jeśli w prosty sposób zsumować wszystkie wydatki to otrzymamy sumę o połowę większą (909 miliardów) niż po wyeliminowaniu wszystkich transferów wewnątrz sektora publicznego (660 miliardów)!

Obecny kształt instytucjonalny sektora finansów publicznych jest tak zagmatwany, że bez rad ekspertów trudno właściwie o nim powiedzieć cokolwiek pewnego. To kolejna z przyczyn, dla których w debacie na te tematy dominują słuszne banały. Do tego dochodzą rozbieżne definicje granic sektora finansów publicznych obowiązujące w Unii Europejskiej i w Polsce, co skutkuje prowadzeniem podwójnej rachunkowości (wg zasad UE liczy GUS, wg zasad krajowych liczy MF). O różnicach w mediach mogliśmy usłyszeć przede wszystkim w kontekście Krajowego Funduszu Drogowego zlokalizowanego w Banku Gospodarstwa Krajowego, ale warto też wspomnieć o sporze wokół statusu OFE czy też o spółce kolejowej Przewozy Regionalne, którą od niedawna UE traktuje jako część sektora publicznego.

Poza skomplikowaniem i sporami metodologicznymi jest jeszcze problem braku jawności. W Polsce instytucje publiczne nie mają obowiązku publikować merytorycznych sprawozdań finansowych, więc z reguły jedyną formą sprawozdawczości, z której możemy dowiedzieć się co dzieje się z przekazywanymi im pieniędzmi, są formularze rozliczeniowe przygotowywane dla Ministra Finansów. Są one jednak mało szczegółowe i pisane w hermetycznym języku klasyfikacji budżetowej. Ponadto ogromna większość instytucji nie publikuje ich w Internecie, a niektóre niechętnie udostępniają je nawet na wniosek o dostęp do informacji publicznej.

Czy więc sytuacja jest beznadziejna? Staramy się udowodnić, że nie. Skomplikowaną materię finansów państwa musimy przedstawiać w prostych, sugestywnych, ale rzetelnych formach. Perswazja i edukacja ekonomiczna muszą tu iść w parze. Pierwszym sygnałem, że to jest możliwe był słynny licznik długu, zawieszony przez Forum Obywatelskiego Rozwoju przy rondzie Romana Dmowskiego w Warszawie. Nasza Mapa Wydatków Państwa to kolejny krok i rezonans jaki wywołała w pierwszych dniach pokazał, że wiele osób na coś takiego czekało.

 

Krzysztof Bosak

Wicedyrektor Centrum Analiz Fundacji Republikańskiej

 www.mapawydatkow.pl

 

Tekst został opublikowany na portalu forbes.pl

Wykop Skomentuj18
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale