26 obserwujących
124 notki
122k odsłony
9640 odsłon

Mamy wiewiórkę i nie zawahamy się jej użyć

Wykop Skomentuj287

Moment, w którym brodaty marksista przy poparciu TVN postanowił wystartować ze swoją partią młodych komuchów w wyborach, doprowadzając do wykasowania innych komuchów, w wyniku czego ani jedne ani drugie komuchy nie przekroczyły progu, spowodował, że PiS uzyskał większość umożliwiającą samodzielne rządzenie.

Twierdzenie, że w końcu zwyciężyła zbiorowa mądrość narodu byłoby nieco na wyrost, zważywszy na fakt, że 70% naszych obywateli to idioci, nie mający żadnego pojęcia o polityce. Na pocieszenie warto zaznaczyć, że u nas nie jest jeszcze najgorzej, bo są narody, gdzie procent idiotów zbliża się do setki.

Nieskromnie napiszę, że we własnym mniemaniu zaliczam się do tej grupy 30%, która doskonale wie, w jakim kraju chciałaby żyć i potrafi to logicznie uzasadnić. Do tej grupy zresztą kieruję swoje teksty, nie mając żadnych złudzeń, że przekonam kogoś z grona sokoburakowców, których jedynym argumentem jest to, że „PiS jest zły, wraca PRL, a kurdupla trzeba zastrzelić, albo wysłać na księżyc”.

Dlaczego to piszę? Ano dlatego, bo wydaje mi się, że grupa rozsądnie myślących zaczyna się wykruszać. Nie oznacza to, że nagle moi znajomi zaczęli tęsknić za powrotem koszmaru rządów PO/PSL, ale tendencje są niepokojące. Mam wrażenie, że coraz bardziej przebija się do umysłów narracja totalnej opozycji, polegająca na negowaniu wszelkich posunięć rządu i wyolbrzymianiu banalnych zdarzeń typu „wiewiórka”, „stłuczki”, „misiewicze”, czy „hekatomba drzew”. W natłoku tych nieistotnych, aczkolwiek chwytliwych informacji giną sprawy istotne. Zostaje tylko mylne wrażenie, że ten rząd nie jest wcale lepszy od poprzedniego.

Dlatego warto przypomnieć, za co tak naprawdę ten rząd jest krytykowany i jak się ma krytyka do rzeczywistości. Część z was, niestety, zaczyna tę krytykę łykać.

Reforma edukacji jest przeprowadzana za szybko, jest nieprzygotowana, nauczyciele będą zwalniani, infrastruktura budowana mozolnie zostanie zdemolowana-minister Zalewska do dymisji”

Półtora roku to wystarczający czas dla przygotowania nowych programów nauczania. Opozycja doskonale zdaje sobie sprawę, że te programy są przygotowane. Głównym powodem ataku jest fakt, że nie zawierają one ideologii lewackiej (gender, promocja dewiacji i inne gówna), lecz lansują wartości rodzinne i prawdziwą historię Polski, nie przepuszczoną przez lewacki filtr – historię, z której możemy i powinniśmy być dumni. Promowanie wartości konserwatywnych w połączeniu z nowoczesnym nauczaniem i rezygnacją z debilnych testów daje szansę na to, że na studia będą trafiać myślący ludzie, a nie matoły pozbawione podstawowej wiedzy. O kondycji umysłowej osobników przyjmowanych na uczelnie dużo mówią opinie wykładowców, którzy od kilku lat zwracają uwagę, że na etapie podstawowym i średnim źle się dzieje.

Co do gimnazjów, to sprawdziły się w innych krajach (także w przedwojennej Polsce), ale w obecnych warunkach stały się jedynie wylęgarnią patologii. System 8+4 z wielu przyczyn będzie systemem wydajniejszym. Potwierdzają to opinie większości nauczycieli i specjalistów od edukacji.

Infrastruktura będzie zachowana, nikt nie będzie wyburzał budynków, w których mieszczą się gimnazja. Nauczyciele nie będą zwalniani z powodu reformy, bo reforma nie spowoduje, że uczniowie nagle wymrą. O liczbie nauczycieli nie decyduje system nauczania, lecz demografia.

Minister Macierewicz jest nieodpowiedzialnym szaleńcem i powinien podać się do dymisji, bo rozbraja polską armię oraz dezorganizuje system dowodzenia zwalniając doświadczonych generałów i pułkowników”

Tak jak w przypadku reformy oświaty twierdzi się, że jest przeprowadzana za szybko, tak w przypadku zakupu uzbrojenia dla armii zarzut jest przeciwny: zakupy przeprowadza się za wolno. Każdy, kto choć trochę orientuje się w procedurach przetargowych wie, że na podjecie decyzji co do wyboru kontrahenta potrzeba miesięcy, a nawet lat. Zarzuty padające ze strony tych, którzy przez kilkanaście lat nie dokonali żadnych znaczących ruchów w kierunku unowocześnienia armii, są niepoważne.

Rządzący w poprzednich latach zostawili po sobie armię w opłakanym stanie: zredukowali stan ilościowy, zbiurokratyzowali do karykaturalnych rozmiarów, program sil rezerwowych okazał się niewypałem, sprzęt pamiętał jeszcze czasy wczesnego Breżniewa (część kadry również).

Co do zwolnień, to bodajże Napoleon stwierdził, że siła armii jest odwrotnie proporcjonalna do ilości generałów. Redukcja kadry najwyższego szczebla jest konieczna, ale na razie liczba zwalnianych oficerów jest mniej więcej równa liczbie przyjmowanych. Powód jest prosty: najpierw należy przeprowadzić zmianę systemu dowodzenia, a potem redukcję. Na razie w miejsce generałów rodem z GRU i WSI, którzy kariery rozpoczynali w PRL, kiedy obowiązywała doktryna sowieckiego ataku atomowego na Polskę i kraje zachodnie, przychodzą nowi, nieskażeni wirusem sowieckim. Proces odmazgulania wojska jest konieczny i właśnie trwa.

Wykop Skomentuj287
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka