Niemiecki przedsiębiorca nie potrafił pogodzić się z wyrokiem, uznając się za pokrzywdzonego w tej sprawie. Pełnomocnik Hansa G. podczas procesu uważał, że słowa, które wypowiadał G. nie miały żadnego znaczenia, bo w Polsce są przecież prawdziwi faszyści, co, jak stwierdził, było widać w reportażu TVN pt. „Polscy neonaziści”. Przedstawiał on kilku ludzi przebranych w hitlerowskie mundury mających świętować urodziny Adolfa Hitlera. Zarzucał przy tym Nitek-Płażyńskiej bierność w zwalczaniu faszyzmu. Jako przykład podał, że nigdy nie występowała przeciwko wydarzeniom, które nagrali dziennikarze TVN. Według strony pozwanego świadczy to o jej uprzedzeniach wobec Niemców.
Mujborze.. bierność w zwalczaniu faszyzmu, a stąd wywiedziona germanofobia..
Ciekawe, na ile te absurdalne wywody były przekonujące dla wolnego-sądu..
Ale przeczytałem też coś takiego:
Jestem całym sercem za p. Nitek-Płażyńską,
uważam że powinna przeczołgać tego Niemca..
ale tutaj chyba przesadziła. Trudno uwierzyć
w te koleżanki Europejki.
-


Komentarze
Pokaż komentarze (24)