TVN&co zaserwował wyborcom Hołownię.
Sondaże pozycjonują go na drugim miejscu.
Nie analizujmy, co ten pajac wygaduje (no bez przesady),
ale spójrzmy na sposób promocji tego produktu.
Wyborcy otrzymują obraz nadpobudliwego, nawiedzonego gimnazjalisty,
a to wojowniczo pokrzyczącego, boleśnie przechodzącego mutacje rewolucjonisty,
a to egzaltowanej panienki, płaczącej rzewnymi łzami (i z podkładem muzycznym)
nad konstytucją, losem ten-kraju i jelonka Bambi.. - tak, czy tak:
pajaca niewątpliwie niezrównoważonego emocjonalnie,
a precyzyjniej: kiepskiego aktora nieudolnie odgrywającego
kolejne stany histeryczne.
Produkt jest do bólu nieautentyczny. I wręcz ostentacyjnie tandetny i żenujący.
A jednocześnie reklamowany jako odkrycie roku, huraganowy powiew świeżości,
naturalności und oryginalności, coś fantastycznego, zupełnie nowa jakość..
toż nawet zalążki narodzone w jesionce Niezawisłego przy nim wysiadają!
O co zatem chodzi w tym eksperymencie medialnym, jaki jest jego cel?
To jest test na skuteczność ogłupiania telenowelami, czy szacowanie zasięgu TVNu?
A może badanie stopnia bezkrytycznej wchłanialności pompowanego przekazu,
weryfikowanie granic skuteczności marketingu, testowanie nowych metod przekazu,
albo kondycji intelektualnej klientów, testowanie rynku.. coś jeszcze co innego?
Ewidentnie TVN przeprowadza jakiś gruby eksperyment socjologiczny,
jakieś szeroko zakrojone badania.. Na pewno nie chodzi tu o wybory.
A zatem, o co?
Gdyby TVN rzeczywiście chciał grać swoim kandydatem w wybory zaproponowałby
znacznie chwytliwszą ofertę, choćby red.Lisa. Albo innego demokratycznego
und elitarnego i rzecz jasna bezpartyjnego autoryteta. Może jakiegoś „niezależnego”
profesora, albo jeszcze kogoś innego, ale nie takie żałosne cuś.
Hołownia nieodparcie kojarzy się z tutejszym Niezawisłym..
tylko że TVN to nie S24 - nie utrzymuje się z klikania w pajacyka.
Jaki jest zatem cel projektu „Hołownia”?
-


Komentarze
Pokaż komentarze (39)