w krainie erka
"wszędobylski propagator strachu, czyli (e)rka 1 a właściwie karawan diabła"
59 obserwujących
2370 notek
2251k odsłon
  499   11

dlaczego lekcje etyki to zło?



Dzieje się, dramat jest. To co ten PiS wyczynia to przechodzi ludzkie pojęcie:
oto ponad sto tysięcy julek boi się po wakacjach wrócić do szkoły!

Boi się, bo wie, że tam już straszny katol Czarnek zastawił na nie sidła etyczne.
Etyka (albo religia) będzie obowiązkowa, odbierze im dzieciństwo i wyonacy.  
Religia - to oczywiste że to zuo, wszędzie o tym światli und postepowi piszo
.. ale że etyka tyż wyonacy!? mujborze :((

Pod adminową notką postawiłem tytułowe pytanie. Pytanie o zuo.
Do odpowiedzi zgłosił się rzecznik julek (RzJ) i wyszła z tego
taka krótka końwersacja:

RzJ:  Dlaczego przedmiotu adresowanego głównie do uczniów o niereligijnej/niekatolickiej orientacji mają uczyć katecheci oraz wychowankowie ośrodków spod znaku Kościoła i Ordo Iuris? Uważaj teraz, gapciu: zachodzi uzasadnione podejrzenie, że chodzi o zakamuflowaną indoktrynację wyznaniową, która nie ma nic wspólnego z rzetelnym wprowadzeniem do refleksji etycznej.

erek:  ..a dotychczasowe programy nauczania etyki zostaną spalone na stosie, zaś nauczyciele etyki rozstrzelani. Tak będzie. Ocaleje jedynie nauczyciel etyki hartman. Bo jest po KUL. Tak będzie. Jesteś paranoikiem, czy tylko udajesz?

RzJ:  Ustaliłeś już, dlaczego przedmiotu adresowanego do uczniów o niereligijnej lub niekatolickiej orientacji mają uczyć katecheci oraz nauczyciele edukowani w ośrodkach spod znaku Kościoła i Ordo Iuris? Zachodzi uzasadnione podejrzenie, żeś głuptasem autentycznym i pełnokrwistym, ale może z Bożą pomocą się udało.

erek:  To dość oczywiste. Oni są pewną gwarancją, że do prowadzenia tych lekcji nie dobiorą się jebusy antyreligijne i antykatolickie. Dlatego tak Cię to boli. I dlatego do zwykłego przedmiotu szkolnego, wychowawczego, na siłę doszywasz łatkę indoktrynacyjną.
Na lekcje religii chodzą katolicy(głównie). Na lekcje etyki - i katolicy i niekatolicy. A nie antykatolicy. I to Cię boli, bidaku. Boli Cię brak indoktrynacji antykatolickiej na lekcjach etyki.

I tu końwersacja się urwała.




Idąc do ogólniaka wybiera się profil. Dwa skrajne to profil ścisły i profil humanistyczny. Ale to nie są przeciwstawne profile, wzajemnie się wykluczające, zwalczające. To nie jest tak, że matematycy przy każdej okazji sumiennie gwałcą gramatykę i ortografię, zaś humaniści, co tylko im podejdzie pod literackie pióro dzielą przez zero. Serio. Serio tak nie jest.

Taka forsowana teza o przeciwności jest fałszywa. Lekcje języka polskiego nie sa antymatematyką i vice wersal. I dokładnie tak samo lekcje religii nie są antyetyką, ani lekcje etyki antyreligią (jak chcieliby to wykorzystać tacy różni urabiacze julek).

Często wychowawcą klasy jest nauczyciel przedmiotu wiodącego, ale to nie jest tak, że jego godziny wychowawcze polegają na opowiadaniu uczniom, że ten drugi profil, że ci z drugiego profilu są gupi, źli i kłamią. Przynajmniej ja z czymś takim ani w toku edukacji własnej, ani spadkobierców się nie spotkałem. Jednakże zachodzi uzasadnione podejrzenie, że coś takiego przytrafiło się @Monadzie (zacnemu współautorowi tej notki) i trwale odcisnęło się na psychice, wpędzając w dokuczliwą paranoję. Działanie Czarnka ma na celu wyeliminowanie ze szkoły takich monadowych „wychowawców”. Oby się powiodło.



-

Lubię to! Skomentuj14 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo