Nie mam jeszcze wnusiów, ale może będę miał.
Na s24 jest wielu dziadków, którzy niewątpliwie
kochają swoje wnuczęta.
Różnych dziadków.
Dziadków deMOkratycznych i reżimowych.
Kierując się miłością do dzieci i wnuków
pragnę stanąć ponad podziałami,
znaleźć najlepsze rozwiązanie,
kierując się wiedzą bardziej doświadczonych
i przede wszystkim dobrem dzieci.
Zwracam się zatem do jednych i do drugich,
na pewno bardziej życiowo doświadczonych
z prośba o wskazówki, sugestie,
kiedy przekazać wnusiom swoją mądrość życiową.
Czy mądrość życiową należy przekazać kilkuletnim wnuczętom:
wskazać ich zadania życiowe,
wskazać, że mają komuś przypier#$%ić,
komu trzeba przypier#$%ić ..
żadnego dialogu chrześcijańskiego,
żadnego zrozumienia.. nie ku#wa,
im trzeba przypier@#$ić, żadnego dialogu,
bo oni użyją to by zrobić Ciebie w du%e po prostu.
Trzymaj się dziecko i pamiętaj: przypier@#$ić!
czy poczekać z tą mądrością życiową, aż będą nastoletnie
albo prawie nastoletnie ( jeśli przytrafią się bardziej kumate)?
Z góry dziękuje za wszelkie cenne uwagi i sugestie,
wdzięczny erek.
-


Komentarze
Pokaż komentarze (12)