takie tam, pogrillowe.
słonko, zieleń, karkówka, piwko/winko, znajomi, pogaduszki..
i wątpliwość, czy jest sens szybciej zbierać się z rodosa, by trafić do urny.
Tak zerkamy na to, co się wyprawia w tenkraju, rozmawiamy przy grillu
(sejm/rząd, polityka, media, gospodarka, kultura, edukacja.. wszystko).
Mimo różnych opinii i sympatii na spokojnie, bez tarmoszenia się
(gamoni na rodos nie wpuszczam. tylko tego brakowało).
I co raz częściej odnoszę wrażenie, koństatuję.. co raz uporczywiej nachodzi myśl,
że to musi być jakaś chora fikcja teatralna, wielka inscenizacja szaleńca.
Że to nie może być real.
A może.. a może to jest Wielki Eksperyment Socjologiczny na polskim społeczeństwie?
Tylko.. tylko czego ma dowieść, co ma sprawdzić:
ocenić ile ono jeszcze zniesie, czy zmierzyć jak bardzo skutecznie zostało ogłupione/zdegenerowane?
PS. i ta nadzieja, że gdy ten WES się skończy jeszcze będzie normalnie..
Za wiki:
W 2007 roku Tomasz Lipiński wspierał w kampanii wyborczej Platformę Obywatelską. „Jeszcze będzie przepięknie” stało się hymnem ówczesnej kampanii wyborczej. Później wycofał swoje poparcie, zarzucając Platformie działalność na szkodę artystów. Pod koniec 2015 roku Adam Szejnfeld wykorzystał fragment tekstu piosenki na blogu. Stwierdził, że tekst piosenki po ponad 25-u latach od przełomowego roku 1989, słowa "Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie" uderzają swoją aktualnością. Po opublikowaniu wpisu Lipiński skrytykował Platformę Obywatelską i zażądał, aby Szejnfeld już nie przytaczał tekstu utworu. W kampanii .wyborczej przed wyborami prezydenckimi w Polsce w 2020 piosenka była wykorzystywana w na spotkaniach wyborczych i spotach Rafała Trzaskowskiego.
-



Komentarze
Pokaż komentarze (47)