Uważam, że wcale go na końcu nie poniosło.
Był uprzejmy, wręcz szarmancki do końca.
Z pełnym szacunkiem oświadczył,
że beżowa nie jest idiotką.
Po prostu dżentelmen.
W dzisiejszych czasach rzadkość.
Bierzmy z takich dżentelmenów przykład..
...
Oczywiście, że beżowa nie jest idiotką. Od razu zorientowała się,
że on próbuje jej wmówić, jakoby samochód był drzewem.
Ciekawe, jaki był finał, tzn. czy beżowa dojechała dżentelmena..
Miała spore szanse - chociażby za seksizm, rasizm
und (mimo wszystko) za mowę nienawiści.
Takie to już czasy tolerancji und deMOkracji,
że dżentelmeny letko nie majo.
Mimo to naśladujmy.
-
Inne tematy w dziale Technologie