Ładowanie samochodu elektrycznego
Ładowanie samochodu elektrycznego

Elektryki straciły połowę sprzedaży. Koniec dopłat uderza rynek

Redakcja Redakcja Motoryzacja Obserwuj temat Obserwuj notkę 18
W styczniu 2026 roku zarejestrowano w Polsce zaledwie 3,9 tys. samochodów elektrycznych. To o 53 proc. mniej niż w grudniu i wyraźny sygnał, że rynek przeżywa odreagowanie po gorącym finale roku ubiegłego. Eksperci uspokajają: to nie katastrofa, ale twarda weryfikacja rynku po zakończeniu programu NaszEauto.

Koniec NaszEauto, koniec boomu

Program dopłat NaszEauto, który przez cały 2025 rok napędzał sprzedaż elektryków, oficjalnie wyczerpał budżet 27 stycznia. NFOŚiGW zdążył przyjąć wnioski o dofinansowanie dla ponad 28 tys. samochodów. W sumie przez cały czas trwania programu zarejestrowano w Polsce 45 tys. osobowych elektryków. Szacuje się, że 60 proc. z nich kupiono, wyleasingowano lub wynajęto właśnie z udziałem dotacji.


Rok 2025 zamknął się imponującym wynikiem prawie 46 tys. zarejestrowanych elektryków, co oznaczało wzrost o 177 proc. względem 2024 roku. Styczeń 2026 to jednak inny świat. Znikły oferty wynajmu za kilkaset złotych miesięcznie, które przyciągały klientów. Rynek wraca do normalności.

"Końcówka roku 2025 była niezwykle gorąca. Przedsiębiorcy robili koszty, część dealerów rejestrowała auta na siebie, żeby zaliczyć je do wyniku rocznego. Styczniowy spadek to naturalne odreagowanie" - mówi Bartosz Chojnacki, wiceprezes Superauto.pl.

Warto jednak spojrzeć na liczby inaczej. Chojnacki zauważa, że 3,9 tys. rejestracji w ciągu miesiąca odpowiada dokładnie miesięcznej średniej z całego 2025 roku. Baza nie wygląda więc tak źle.

Rabaty zamiast dotacji. Do 170 tys. zł upustu

Brak dopłat nie oznacza, że kupujący zostali bez wsparcia. Wręcz przeciwnie. Analiza Superauto.pl obejmująca prawie 30 modeli pokazuje, że rabaty oferowane przez dealerów są w wielu przypadkach wyższe od wartości "utraconych" dopłat.

W segmencie popularnym upusty zaczynają się od 20 tys. zł. Przykładowo: Opel eMokka jest teraz dostępna za 139 tys. zł. W segmencie premium liczby robią wrażenie. Volvo EX90 można kupić z rabatem przekraczającym 170 tys. zł, przy aktualnej cenie katalogowej 384 tys. zł. Średni rabat w zestawieniu to 86 tys. zł w premium i 50 tys. zł w segmencie masowym.

"Koncerny muszą utrzymać sprzedaż elektryków, dlatego obniżają ceny katalogowe, proponują rabaty i biorą na siebie koszty finansowania. W segmencie aut powyżej 225 tys. zł netto i tak nie było możliwości uzyskania dotacji, więc tutaj gra toczy się wyłącznie o cenę" - tłumaczy Chojnacki.


W zestawieniu znalazły się zarówno auta z 2026 roku, jak i wyprzedażowe modele z 2025, a nawet pojedyncze pojazdy z 2024 i 2023. Część z nich jest sprzedawana jako nowe, bez przebiegu, choć formalnie zostały wcześniej zarejestrowane na dealerów. Jedna z marek proponuje 12 proc. standardowego rabatu plus dodatkowe 20 tys. zł jako bezpośrednią rekompensatę braku dopłat.

Co dalej? Floty zastąpią klientów indywidualnych

Eksperci są zgodni, że rok 2026 będzie należał do flot korporacyjnych. Osoby prywatne i jednoosobowe firmy, które przyspieszyły zakup w 2025 roku wyłącznie dla dotacji, raczej nie wrócą na rynek szybko. Natomiast większe przedsiębiorstwa, które nie miały dostępu do NaszEauto, teraz mogą korzystać z wyższych odliczeń podatkowych od pojazdów zeroemisyjnych.

Oskar Jedliński, szef działu rozwoju rynku w Superauto.pl, wskazuje, że w segmencie popularnym i na wyższej półce walka o klientów toczyła się dotąd głównie przez bardzo niskie raty wynajmu, skrojone pod dotację. W styczniu te oferty zniknęły.

"Być może w kolejnych miesiącach pojawią się nowe pomysły. Ale najbardziej prawdopodobny wydaje się powrót do tradycyjnej konkurencji ceną samochodu. Rabaty na elektryki sięgają już 30 proc. i więcej" - ocenia Jedliński.


Grigoriy Grigoriev, dyrektor generalny Powerdot w Polsce, dodaje, że w 2026 roku kluczowe będą dwa czynniki: atrakcyjność oferty sprzedażowej koncernów motoryzacyjnych oraz dostępność finansowania. Bez kolejnego programu dotacyjnego ciężar utrzymania wzrostów sprzedaży spoczywa wyłącznie na producentach.

Tomasz Wypych

Fot: Ładowanie samochodu elektrycznego /04iraq/Pexels

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj18 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Technologie