Haniebna zdrada deMOkracji (wpis posła Litewki na FB) wygląda tak:
Burza w mediach po wywiadzie Pierwszej Damy Marty Nawrockiej.
Krytyka z praktycznie wszystkich stron. Znawcy od „pijaru” i marketingu analizują każdą minutę
punkt po punkcie i omawiają błędy - nie ma pozytywnych akcentów, są tylko ciągłe pomyłki.
Miałem możliwość poznać i porozmawiać z Martą Nawrocką, odbieram ją jako osobę, która jest ciepła i serdeczna.
Nie zazdroszczę jej, praktycznie z dnia na dzień musiała zostawić swoje „stare życie” i wejść w zupełnie inne,
nieznane dotąd otoczenie - oczekiwania są ogromne.
Widzę kobietę, która z podniesioną głową jest po prostu sobą. Autentyczną, otwartą i ciepłą osobą,
która nie szuka kłótni i walki politycznej, a chcę być kimś, kto łączy. Jest w tym naturalna, nie jest politykiem.
Zapewne to dopiero początek wyzwań, które niesie mandat Pierwszej Damy,
ale widzę dobre intencje i nie udawanie kogoś, kim nie jest.
Natalia Waloch, felietonistka Wysokich Obcasów napisała: „Jako feministka rzadko radzę kobietom, by zamilkły.
Dziś robię wyjątek". Kontynuuje: potwierdziła przede wszystkim to, co wiele osób przeczuwało:
„że Pałac Prezydencki to za wysokie progi dla ludzi takich jak państwo Nawroccy".
Pani Natalio, buta, arogancja, odczucie podziału na ludzi lepszych i gorszych.
Upewniła mnie pani tylko w przekonaniu, że Marta Nawrocka to Pierwsza Dama Polek i Polaków.
Normalnych, tak pięknie zwyczajnych, uczciwych ludzi, którzy mają dość wojny polsko-polskiej.
...
Zdrajca został natychmiast ukarany:

Jak to skomentować?
Po prostu.
Po prostu poseł Litewka nie zrozumiał pani Natalii:
https://www.salon24.pl/u/rk1/1489587,po-prostu-nic-nie-zrozumieliscie-z-artykulu-dziennikarki-natalii
-


Komentarze
Pokaż komentarze (11)