Niektóre białe kołnierzyki z Bruskeli w tym nasz Marek Migalski obrali sobie na cel ataki na rząd białoruski.
I jakie to są ataki proszę popatrzeć. Z ostatnio odbywanych:
I - zabranie Białorusi organizowania mistrzostw świata w hokeju.
No tak, nie ma to jak zabierać rozgrywki na światowym poziomie obywatelom białoruskim. Bez wątpienia bardzo mocno uderzyłoby to w reżim Łukaszenki. Normalnie już się przewraca... ze śmiechu.
II - protesty przeciwko wyrokowi sądu ws. zamachowców w metrze mińskim.
Białoruś jest suwerennym państwem i ma prawo do ustanawiania własnego prawodastwa. Osądzono zamachowców i wykonano na nich wyroki, w związku z czym UE wszczyna prostesty. To teraz każdy psychol-zamachowiec, który zabije wiele osób na obszarze Białorusi staje się automatycznie jakimś ciemiężąnym opozycjonistą? Może UE niech jeszcze zaproponuje tym sprawcom aktów terroru, aby kandydowali na prezydenta. Prawo karne to prawo karne i stosuje się je bez względu na to jaki w danym państwie jest rząd czy ustrój. A jeszcze należy dodać, że Białoruś nie jest członkiem Rady Europy, tak więc w prawie międzynarodowym nic nie obliguje tego kraju, aby zawiesić tam stosowanie kary śmierci. Dziwne też, że europarlamentarzyści jednocześnie równie głośno nie czepiają się USA, w którym dokonuje się wielokrotnie więcej wyroków śmierci.
Podsumowując - farsa. Pokazuje to zresztą, że europolitycy w dużej mierze już chyba odpłynęli od rzeczywistości zamykając się w swoich szklanych biurowcach i paragrafach unijnych.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)