Zbliża się już druga z kolei rocznica tragicznego wypadku lotniczego Tu-154M pod lotniskiem Smoleńsk-Siewiernyj w której zginęli na miejscu wszyscy pasażerowie polskiej delegacji prezydenckiej do Katynia.
Katastrofa ta stała się nie tylko przedmiotem badań wykwalifikowanych śledczych z prokuratury wojskowej, ale także stała się tematem dyskusji politycznych. W istocie rzeczy kwestia ta stała się tematem politycznym, który podjęło Prawo i Sprawiedliwość z jego liderem Jarosławem Kaczyńskim na czele, próbując wykorzystywać tą sprawę do utarczek politycznych.
Mam złe wieści dla kaczystów. Przegraliście. Prawda i normalność zwyciężyły. Prawda mówiąca o nieprzygotowanych pilotach, niestosujących się do procedur i chcących lądować za wszelką cenę.
Możecie jeszcze się tarzać w smoleńskim błocku, ale już nic z tego nie wyciągnięcie. Możecie ekshumować po 100 razy i nic nie znajdziecie. Tylko pozostaje czepianie się jakichś pięcio- i sześciorzędnych spraw, próbując z nich ukuć jakieś niestworzone teorie. No i pozostają właśnie te niestworzone teorie - brakuje jeszcze chyba tylko informacji o ufoludkach.
Jedyne co wam się udało to ośmieszyć katastrofę po tym wszystkim, po tych Himalajach bzdur i obłędów wymyślanych przez pisowców.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)