Stety niestety, ale muszę przyznać rację tekstowi Kuby Wojewódzkiego i Michała Figurskiego w Esce Rock. Odnoszącego się o dążeniu do utrzymania się przy władzy przez Jarosława Kaczyńskiego przy wykorzystaniu zmarłych w katastrofie Tu-154M.
Pamiętam swoje ówczesne oburzenie na to. Ale od tamtego czasu minęło już wiele miesięcy. Czas pokazał, że znalazła się tu racja po tej stronie.
Kaczyńskiemu nie zależy specjalnie na utrwaleniu pozytywnej pamięci o zmarłych. On woli postawić wszystko na jedną kartę. Niech ludziom już bokiem wychodzą informacje o tej katastrofie i osobach, które tam pomarły , ale byle tylko utrzymać blisko w ryzach tą swoją pisowską sektę pancernego przerobionego bombowca.
Kaczyński nie chce przyznać, że jego brat-bliźniak prezydent oraz reszta delegacji zginęła w wyniku tragicznego wypadku lotniczego spowodowanego głupotą pilotujących. Zamiast tego woli jątrzyć, woli żeby jego ekipa wymyślała jakieś hele, wybuchy itd.


Komentarze
Pokaż komentarze (22)