W Warszawie odbywa się spotkanie przedstawicieli Polski i krajów bałtyckich: Łotwy oraz Estonii, ale bez Litwy. Prezydent Litwy - Dalia Grubaskita czy jak tam się ona nazywa nie przyjęła zaproszenia. Wiceprzewodniczący litewskiego parlamentu w wywiadzie dla jednej z litweskich rozgłośni radiowych powiedział, że w ten sposób prezydent "po prostu pokazała charakter".
Ojej ojej atsipraśau. Może to przez to, iż Komorowski zapomniał, że przecież powinien na kolanach wystosować zaproszenie do prezydent tego ledwo dwumilionowego narodu LOL.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)