RKatafrakta RKatafrakta
186
BLOG

Nowe prawo wyborcze - wiążące obietnice

RKatafrakta RKatafrakta Polityka Obserwuj notkę 2

Na początek zaznaczę, że jestem demokratą. Ba, nawet arcydemokratą. 

Nie podoba mi się jednak, że obecnie można obiecać cokolwiek, a po zwycięstwie wyborów kompletnie nie przywiązywać do tego uwagi i całkowicie olać. Tzw. kiełbasa wyborcza.

Dlatego dobrym pomysłem byłoby, aby w trakcie zgłaszania się do wyborów umieszczać swoje główne postanowienia w oficjalnym zgłoszeniu wyborczym.

I później, po ewentualnym wygraniu i znalezieniu się w koalicji, należałoby wypełniać te obietnice. Później odpowiedni organ. Ja jako konstytucjonalista proponowałbym Trybunał Konstytucyjny, choć mogłoby to być w gestii np. NSA, albo jakieś nowej komisji stróżującej tego.

- w połowie kadencji parlamentarzyści z koalicji zobligowani byliby przed tym gremium pokazać dowody na swoją aktywność w sprawie obietnic wyborczych;

- i/lub pod koniec kadencji (ponowne) wykazanie swoich dokonań na polu realizacji zobowiązań powziętych w wyborach.

Negatywna opinia odnośnie powyższego mogłaby skutkować choćby skróceniem kadencji, albo zakazem brania udziału w wyborach przez kolejną dekadę. Ewentualnie w lżejszej wersji - skutkowałoby wymuszeniem  kilkudniowych przeprosin przed wyborcami tak w mediach ogólnokrajowych jak i lokalnych w okręgu z którego się kandydowało.

RKatafrakta
O mnie RKatafrakta

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka