
Był już podobny wpis odnośnie USA (link) i RFN (link). Tym razem w związku z tysiącem unikalnych wejść na bloga z UK - mini-notka z dedykacją dla czytających z Brytanii; zgadując jednocześnie, że zdecydowana większość czytających to Polacy (sam mam tam paru członków rodziny), bo Brytoli jakoś niespecjalnie chce mi się pozdrawiać (niech was sobie pozdrawia wasza królowa).


Komentarze
Pokaż komentarze