Nie zwracam zbytniej uwagi na sondaże. A zwłaszcze tego typu sondaże oderwane od rzeczywistości. Kapciowi Kaczora 2 razy krzykną o trumnach ze Smoleńska i poparcie dla PiS wróci do normy, tak więc nie brałbym tego sondażu jakoś bardziej pod uwagę. Ale czysto hipotetycznie powiedzmy, że właśnie takie byłoby głosowanie w wyborach.
Co to zmienia? Popatrzmy:
PiS 39%
PO 33% + PSL 5% + Ruch Palikota 5% = 43%
Czyli co się zmienia? Nawet pomijając, że PSL praktycznie zawsze jest trochę niedoszacowane w sondażach, oraz uwzględniając, że partie z mniejszą procentową ilością głosów, dostają nieco mniej mandatów, niż wynikałoby z prostego przeliczenia, to i tak te 3 partie zbierają więcej niż PiS. I w takim przypadku PO dalej rządzi, tylko, że oprócz PSL jeszcze z RP przy boku.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)